Źródłem tajemniczych wibracji jest KONFLIKT
z SĄSIADEM ... sama tajemnica ich fizycznego
powstawania ma znaczenie drugorzędne.


Wygrales w kategorii, dowcip wieczoru.
To sie nazywa podejscie problemu "na partyzanta"
czyli jak za starej dobrej analitycznej szkoly !!
Poprosze moja Pania Asystent o wpisanie Cie na
liste "nominacje do oskara niespodzianki" i z cala
powaga masz u mnie gadzet !
Mam teraz niezly roz***** ale odezwe sie jeszcze w
sprawie adresu.

sebastian.kossowski


· 





| Myślę że wygrałem u Ciebie nagrodę :

| Źródłem tajemniczych wibracji jest KONFLIKT
| z SĄSIADEM ... sama tajemnica ich fizycznego
| powstawania ma znaczenie drugorzędne.

Wygrales w kategorii, dowcip wieczoru.
To sie nazywa podejscie problemu "na partyzanta"
czyli jak za starej dobrej analitycznej szkoly !!
Poprosze moja Pania Asystent o wpisanie Cie na
liste "nominacje do oskara niespodzianki" i z cala
powaga masz u mnie gadzet !
Mam teraz niezly roz***** ale odezwe sie jeszcze w
sprawie adresu.


Trzymam Cię za słowo ;-)

 Staram się jak mogę Ci pomóc, ale naprawdę
tutaj kłania się brzytwa Okhama i trzeba
z sasiadem "grzecznie" porozmawiać. Jak
mawiał Al Capone :

| Dobrym słowem można wiele zdziałać, ale


dobrym slowem i pistoletem jeszcze więcej << ;-)

Tomy M.


Ooo jestem pod wrażeniem, niewielu czyta takie książki jak Kolumbowie Przeczytałam jakis czas temu, a wrażenie po tej książce mnie ciągle nie opuszcza... szczególnie jednej sceny z Kolumbem i Niteczką pod koniec..
Gra Anioła jest genialna, nie mogłam się oderwać!

Popieram, że świetne jest "Tam gdzie spadają anioły"! a czytaliście "Poczwarkę" też Terakowskiej? Polecam

Oprócz tego:
"Oskar i Pani Róża"
"Nad Niemnem" <chyba mnie ukamienujecie... >
książki Paula Coelho
"Podanie o miłość" - opowiadania Grocholi

Peggy Blue- jedna z bohaterek "Oskara i PAni Róży". książka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. jechałam sobie pksem, czytałam i ryczałam jak głupia szlochając na pół autobusu. bardzo smutna i piękna historia nie tylko o milości chłopak-dziewczyna, ale przede wsyzstkim o miości do życia i do ludzi. poza tym spodobalo mi się to imię. Peggy Blue (poza tym lubię niebieski- bo to kolor wody i nieba )

· 

"Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić. Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz".
Schmitt "Oskar i Pani Róża"

"Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Nie ma nic bardziej fałszywego. Im bardziej oczy nie widzą, tym bardziej sercu żal- tych uczuć, które staramy się w sobie stłumić, o których chcemy zapomnieć".
"Najsilniejsza jest taka miłość, która nie walczy ze swoją słabością".
Paulo Coelho "11 minut"

Po wakacjach miałam niesamowitą depresję. Moje życie przemyslałam 50 razy. Co było nie tak, a dlaczego. Dzługi czas nie mogłam dojśc do siebie. Ale w końcu dodszłam (bez skojarzeń!) Właczyłam telefon, spotkałam się z bliskimi mi sobie ludżmi. Wiem,że gdyby był koniec swiata, Mesjasz by przyszedł, zebrałabym ich wszystkich w jednum bunkrze i zaczeli byśmy śpiewać : więc choć pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko.." Jak wiadomo, żółty i niebieski to kolory flagi Papieskiej. Amen. . .
Albo przeżyłabym ten miesiąc jak Oskar. (Eric-Emmanuel Schmitt: Oskar i Pani Róża)

"Książki są darem Bogów, abyśmy mogli stworzyć dla siebie inny, lepszy świat..."

Ja osobiście polecam:
Zły-Tyrmand
Tam gdzie spadają Anioły- Terakowska
Alchemik-Coelho
Imię róży-Eco (mistrzostwo świata- przeczytałam w wieku 13 lat i czytam do tej pory)
Mistrz i Małgorzata- Bułhakow
Shmitt- wszystkie książki (szczególnie Oskar i Pani Róża)
Rok 1984- Orwell
i wiele wiele innych. Chętnie poczytam co ciekawego możecie jeszcze polecić:)

[ Dodano: 2006-12-20, 19:26 ]

W lutym: 3, 4, 5, 14, 15, 16 w teatrze Ateneum będą grać ekranizację "Małych Zbrodni małżeńskich". Bilety po 30 zł. POlecam gorąco!

A Oskara i Pani Róży gdzies nie grają?
Na zbrodnie chyba się wybiorę - tym bardziej, że czytałam książkę w Empiku, nie mam jej w domu, zostało mi kilka stron i nie wiem jak się skończy . Choć chyba zakończenie nie jest najistotniejsze.

My dzieci z dworca Zoo http://www.sendspace.com/file/u4ae0g

Ja szukam:

-Krótka teoria czasu Hawkinga (jest an forum ale nie działa link),
-Jonathan Carroll ( oprócz Białych Jabłek, Szklanej Zupy, Poza Ciszą, Krainy chichów, Zakochanego ducha
-Opowieści z narnii wszystkie części
-Mury Hebronu
-Książek autora Oskar i Pani Róża Emanuel Schmitt chyba ? Oprócz własnie Oskar i Pani Róża i Dziecko Noego...

Witam. Postanowiłam sama napisać prezentację z J. Polskiego... Mój problem tkwi w wyborze bibliografii. Wydaje mi sie, że literatury mam o wiele za dużo. Nie wiem z czego zrezygnować, czy coś zamienić, ewentualnie dodać Nauczycielka wspominała o "Sklepach Cynamonowych" Schultza. Co o tym sądzicie??

Motyw snu. Przedstaw różne jego ujęcia w oparciu o wybrane teksty kultury.

I. LITERATURA PODMIOTU

• Ks. K. Dynarski Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Wyd. „Pallotinum”, Poznań-Warszawa 1990.
• Parandowski J., Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Wyd. „PULS”, Londyn 1992.
• Szekspir W., Makbet,
• Mickiewicz A., Dziady cz.III,
• Prus B., Lalka,
• Kochanowski J., Do snu
• Schmitt Eric-Emmanuel, Oskar i pani Róża,

+ 2 obrazy prawdopodobnie Matejki i Chagalla.

II. LITERATURA PRZEDMIOTU

• Badowska A., Biblia. Wypisy z Księgi, Wyd. „Siedmioróg”, Wrocław 1999.
• Drabarek B., Falkowski J., Rowińska I., Szkolny Słownik Motywów Literackich, Wyd. „KRAM”, Warszawa 1998., - Sen
• Kuleszewicz R., Słownik symboli Literackich, Wyd. „PRINTEX”, - Sen
• Dzigański A., Słownik Poezji Liceum, Wyd. „Zielona Sowa”, Kraków 2005.
• Lupas-Rutkowska J., Epoki literackie, Wyd. „AWM”, 2001
• Witkowska A., Przybylski R., Pozytywizm, Wyd. „PWN”, Warszawa 1999.

mam temat motyw dziecka w literaturze i filmie.
ksiezki to:
1. Prus- Antek
2. Saint-Exupéry- Mały Książe,
3. Schmitt - Oskar i pani Róża,
4. Sienkiewicz - Janko Muzykant.
filmy
1. Benigni Roberto -Życie jest piękne, Włochy, 1998 rok,
2. Gosnell Raja - Twoje, moje i nasze, USA, 2005 rok,
3. Wajda Andrzej -Korczak, Polska, 1990 rok.

ale nie mam nic do literatury przedmiotu, macie jakies sugestie

Mój temat brzmi: 'Różne ujęcia toposu rozstania w literaturze i filmie. przedstaw analizujac wybrane utwory'
wybrałam dzieła, może mało znane niektóre, i chyba to jest spowodowane tym, ze nie moge znaleść literatury przedmiotu.
moja lit. podmiotu to: film pokuta(2007-Joe Wrighta), film Tańcząc w ciemnościach(2000-Larsa von Tiera); książka shmitta - oskar i pani róża, oraz tren X, kochanowskiego rzecz jasna.

CZy film pt 'Oskar' Piwowskiego - ekranizacjia 'Oskar i pani róza' moze byc moja literaturą przedmiotu? co poza tym moglabym dołożyc do lit przedmiotu...(mam jeszcze wstęp do trenów). I ciężko mi cos znaleść. odradzono mi dodawanie stron internetowych. PROSZE O POMOC;)

Wybrałem sobie jako temat na maturę ustną "Funkcje literackich rozmów z Bogiem. Omów temat na wybranych przykładach."

Początkowo chciałem wybrać tylko wiersze - Różewicza, Barańczaka i ks. Twardowskiego, może Słowackiego, jednak dnia dzisiejszego oświeciło mnie ( ) i chciałbym dobrać sobie jeszcze Oskara i Panią Róże oraz Dziady cz. III.

I stąd moje pytanie do Was - lepiej skupić się na prozie i poezji osobno, czy praca będzie ciekawsza jeżeli połączę te zagadnienia?

[ Dodano: 16 Marzec 2009, 16:59 ]
Post pod postem, żeby odświeżyć.

Dowiedziałem się dzisiaj, że poezja wraz z prozą może występować w jednej pracy.

Dziękuję .

Jejaaa. Obecnie czytam tyle książek które wciągają, że nie wiem o których wspomnieć. Ale jak narazie najciekawszy okazał się:

Eragon

A tak ogólnie to kocham:

1. Oskar i Pani Róża
2. HP
3. Eragona
4. (wszelkie ksiązki) Tolkien

( kolejność przypadkowa )

"O psie który jeździł koleją"

Też przy tym płakałam!

I jeszcze:
"Oskar i Pani Róża"
"Tam, gdzie spadają Anioły"
"Dzieci z dworca zoo"
"Rękopisy autobiograficzne św. Teresy z Lisieux" + "Żółty zeszyt"
"Kamienie na szaniec" (płakałam przez cały czas)

Pierwsza pozornie jest trochę infantylna. Zapewniam - tylko pozornie.
Tych książek na pewno byłoby więcej. Jak coś mi się przypomni, to jeszcze dopiszę.

To tak...

-"Kamienie na szaniec"
-"Oskar i Pani róża"
- Jakieś opowiadanie pod tytułem : "Pamiętnik dziecka nienarodzonego"
- "Poczwarka" Terakowskiej
Pewnie było tego więcej -jestem baardzo wrażliwa (niestety! ), jednak nie pamiętam w tym momencie innych tytułów - a sporo czytam ^^ .

Jak wiele osób na tym forum wzruszyłam się przy książce "Oskar i pani Róża".. a także ostatnio przy powieści dla dzieci "Pollyanna" Eleanor H. Porter.. Jest piękna, polecam.. Uczy cieszenia się z drobiazgów i bycia szczęśliwym mimo wszystko
A tak w ogóle to bardzo często zdarza mi się płakać przy książkach..

Nie będę oryginalna - "O psie...", "Oskar i Pani Róża", była jeszcze taka książka dla dzieci, dłuugi wiersz o koniu, nie pamiętam o czym dokładnie ale zawsze mnie wzruszała
"Kamienie na szaniec" nie podobały mi się, chyba dlatego ze jak czytałam to miałam na to 2 dni albo pałę
"Opowieść wigilijna" i "Stary człowiek i morze" - może nie płakałam, ale też bardzo piękne...

Właśnie wczoraj przecztałam książkę "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu"... Eric-Emmanuel Schmitt (autor "Oskara i Pani Róży") tą świetna książkę napisał. Polecam wszystkim! Książka napisana bardzo prostym językiem, kryjąca w sobie ogromne przesłanie...

Z okładki:
"Siła przypowieści Schmitta tkwi w prostym, choc nie dla wszyskich oczywistym przesłaniu: nie jesteś skazany na swój los, możesz świadomie wpływac na swoje życie. to, czy jesteś szczęśliwy, zależy przede wszystkim od ciebie."

Erick- Emanuel Schmitt- Oskar i pani Róża
Francesco D'Adamo- Iqbal
Manuela Kalicka- Wirtualne zauroczenie
J.M. Coetzee- Hańba
Peter Bichel- Dziecinne historie

Wszystkie jednocześnie czytasz?
czy tak szybko czytasz jedną i zaczynasz drugą?
bo parę dni temu też kilka tytułów wymieniłaś
i tak mnie ciekawość chwyciła;)

taa... a ja wciąż czytam książkę "Gra Geralda" S.King...

hmmm...ciekawe wypowiedzi i prawde powiedziawszy nie spodziewalam sie tu tylu pesymistow...mysle ze skoro kazdy z nas jest na Ziemi i zyje to nie robi tego od tak sobie...sposob w jakim korzystamy z daru zycia zalezy tylko od nas, bo tylko od nas zalezy to co stanie sie z nami po smierci.......

"...zycie to taki dziwny prezent.na poczatku sie je przecenia:sadzi sie, ze dostalo sie zycie wieczne. potem sie go nie docenia, uwaza sie, ze jest do chrzanu, za krotkie, chcialoby sie niemal je odrzucic. w koncu kojarzy sie, ze to nie byl prezent, ale jedynie pozyczka. i probuje sie na nie zasluzyc..."
(polecam:"oskar i pani roza" eric-emanuel schmitt)

czytałam duużo książek, ale ostatnio mam lektury szkolne jedna po drugiej i nawet nie m czasu poczytać dla przyjemności:/ najbardziej wbiły mi sie w pamięć:
Paulo Coelho- "weronika postanawia umrzeć" (genialna)
Helen Fielding- "Bridget Jones" (obie częsci)
"Spotkamy sie kiedyś w moim raju" nie pamiętam autorki ale świetna książka
Eric-Emmanuel Schmitt- "Oskar i pani Róża"
Patricia Gaffney- "Przyjaciółki od serca" (może troche mniej ambitna, ale ją lubie)

nie wiem czy juz ktos pisal o tej ksiazeczce... wlasciwie to mam zbior 3 opowiadan Eric'a Emmanuel'a Schmitt'a pt "Opowieści o Niewidzialnym"

przeczytalam dopiero pierwsze z nich, mysle, ze znane niektorym z tytułu, a moze i z tresci... "Oscar i Pani Róża". Piękne opowiadanie w formie listow do Pana Boga pisanych przez srednio w niego wierzacego chlopca chorego na białaczke. Opowiadanie sklada sie raptem z ok. 70 stron wiec nei zajmuje duzo czasu. W prosty, dziecinny (co wcale nie oznacza glupi, wrecz przeciwnie) sposob pokazane sa najwazniejsze prawdy o zyciu... Warto, polecam...

ahhh.. no, totalnie zapomnialam, ze jeszcze jedna ksiazke mialam polecic... ta juz chyba bardziej dla dziewczyn, kobiet, czy jak tam kto woli ;]

Lisa See "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz". ksiazka o przyjazni dwoch kobiet w XIX wieku w Chinach. Na tle obyczajow i niezbyt wesolego losu kobiet opisana jest przyjazn silniejsza niz wszystko. Niesamowite, czasem nie mieszczace sie zupelnie w glowie zwyczaje... jak chocby krepowanie stop malym dziewczynkom... jezeli kto lubi poznawac nowe kultury warto siegnac po te ksiazke...

uff... to tyle, nie moge tak zaniedbywac tego tematu, bo sie pozniej yomaszkowe posty robia ;] (znaczy takie dlugie ;p)

Ja najszybciej Miecz Aniołów Jacka Piekary - jeden dzień, a książka krótka nie jest.
A jeśli chodzi o ktrótkie, to Oskara i panią Różę podczas jednej kompieli, nie pamietam ile dokladnie mi to czasu zajelo...
I Sahema, ale to dawno i jeszcze to jest krociotka nowelka, wiec nie ma czym sie chwalic

Potter - podpisze się ,że mniej więcej w 1 dzień jedną część - nie mówiąc ,że 6 część czytalam całą noc bo dostałam ją dzień przed oficjalną premierą ,ale opłacało się.

Najszybciej przeczytana książka to " Oskar i pani Róża" - ok. 1 h z przerwami na wycieranie oczu, naprawdę polecam ,jedna z najlepszych i najbardziej poruszających książek :>
Dalej Artemis Fowl - Eion Colfer w 4h - do końca trzymała w napięciu polecą ją jak i całą serie.

A moją ulubioną książka jest "Oskar i pani Róża" która napisał Eric-Emmanuel Schmitt... Czytam ją bardzo często a za każdym razem znajduje w niej coś nowego... :) No i oczywiście "Pan samochodzik" genialne są te książki. Niestety nie moge trafić na piątą część (jak ktoś ma to ręka do góry :P).

kilka dni temu przeczytałam "Morze ciche"
wzruszajaca histroria, ale nie płakałam na niej jak przy czytaniu "Oskara i Pani Rózy"

Opis książki:
"Emilio jest głuchy i mówi z trudem. na szczęscie jest Javier, sąsiad. Rozumie Emilia bez słów i tłumaczy mu jak 'usłyszeć' szum morza"

A ja uwielbiam wszytkie książki Paula Coelho: m. in
"Brida", "Nad brzegiem rzeki piedry usiadłam i płąkałam" " pielgrzym" "alchemik"
pieknie ksiązki są tez ericka emanuela shmita "dziecko noego" "oskar i pani roza" "tektonika uczuć"

Dziś w telewizji poleci ekranizacja a książki „OSKAR I PANI RÓŻA” pięknego opowiadaniu o umierającym chłopcu, który odkrywa Boga. Myśl ze książki nie trzeba zachwalać 
Polecał bym najpierw przeczytanie ksiązki bo ekranizacja trochę odbiega od oryginału.

Jeszcze raz polecam film ma tytuł Oskar i będzie emitowany na TVP1 o godz. 20:15

Cień wiatru
Kraina chichów
Weronika postanawia umrzeć
11 minut
Dżdżownica
Spalona żywcem
Kod Leonarda..
Anioły i Demony
Tam gdzie spadają anioły
Oskar i Pani Róża
Kocham Cię życie

.....mogę wymieniać bez końca, każdą z tych książek mogłabym czytać sto razy )

ale rzeczywiscie teraz zauwazylam, ze tytul tego watku ma forme "prawdy absolutnej" co moze byc przyczyna watpliwosci

Przyznaje sie bez bicia, ze popelnilam blad
Jesli mozna to jakos zmienic, to nie mam nic przeciwko.

Wracajac do ksiazek to wczoraj przeczytalam ksiazke "Oskar i Pani Roza". Krotka i wzruszajaca opowiesc o malym, smiertelnie chorym chlopcu. Uswiadomila mi kilka rzeczy i kilka rzeczy potwierdzila. Pierwszy raz przeczytalam ja 4 lata temu i wtedy nie zauwazylam tego, co zauwazylam teraz. Ciesze sie, ze wpadla mi w rece po raz drugi.

ja wam powiem ze bardzo podobała mi sie ksiazka "Oskar i Pani Róża" szczerze nie wiem czy prez was juz tutaj wspomniana w kazdym razie piekna ksiazka, piekna historia, swietnie przedstawiona hmmm z jednej strony taka lekka, z drugiej taka przepełniona wartosciami po przeczytaniu łzy napłyneły mi do oczu.... jesli ktos nie czytał jeszcze akurat tej pozycji Erica-Emmanuela Schmitta to goraco polecam warto poswiecic odrobine swojego czasu i przeczytac ta ksiazke

dla mnie "Oskar i Pani Róża" - przereklamowana, i to porównywanie jej do "Małego Księcia"

porownywanie - tak to za duzo, z tym sie zgadzam, a czy jest przereklamowana zalezy od czytelnika jak dla mnie była wartosciowa i warta uwagi i nie załuje ze ja przeczytałam i mimo wszytsko ja polecam

w przedszkolu "O czym szumią wierzby" Grahame Kenneth
w podstawówce moją ulubioną książką przez wiele lat były
"Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren ... yy..no i "Karolcia" Marii Krüger
niewątpliwym hitem w szóstej kl podstawówki były "Pamiętniki Fanny Hill" -powieść erotyczna Johna Clelanda z 1748 roku. Nie było osoby w mojej klasie, która by nie przyczytała tej książki.. -u niektórych odbiło się to na psychice
później były ksiązki M.Musierowicz, K.Siesicka..
no a tak w latach późniejszych z tych, co jakoś szczególnie zapadły mi w pamięć to:
"Oskar i pani Róża" - Eric-Emmanuel Schmitt
"Poczwarka" - Dorota Terakowska
"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" - książka na podstawie filmu!!
"Zbrodni i kara" - Fiodor Dostojewski (a co? )
"Portret Doriana Graya" -Oscar Wilde
"Sto lat samotności" - G.G. Marquez
"Ptasiek" - William Wharton
"Alchemik"- Paulo Coelho (chociaż inne jego książki tak nie bardzo mi podchodzą)

a dzisiaj zaczynam czytać "Buszującego w zbożu" J. D. Salingera, bo to ponoć klasyka więc wypada mieć jako takie pojęcie o czym to jest

Hmm a ja obecnie czytam książkę "Oliwer i jego książka z marzeniami" czy cos w tym stylu. Porusza podobna problematykę jak "Oskar i Pani Róża" (może ktoś kojarzy). Mały chłopiec chory na białaczkę zastanawia się co to jest śmierć dlaczego dzieci chorują, jaki jest bóg? Inne ciekawe moim zdaniem książki to np. "Numery mówią". Książka o liczbach ale także o historiach osób z obozów koncentracyjnych, o tamtej rzeczywistości...

Przyznaję rację z tego punktu widzenia:)
Chociaż... spotkałam dzieci upośledzone ruchowo, bardzo poważnie, z porażeniami, z którymi rozmawiało się jak z dorosłymi i zaręczam, ze miały one świadomość swojej choroby.
Dzieci czasem też są świadome, choć nie umieją tego wyrazić, albo nie chcą. Są dzieci odważniejsze od rodziców i to one czasem im mówią, ze umrą.
Czytał ktoś książkę "Oskar i Pani Róża? Może tam jest jakaś odpowiedź na to pytanie?

Wydaje mi się, że przypadków postaw jest tyle, ile chorób i chorych i czasem trudno jest jednoznacznie kogoś zaklasyfikować do danej grupy.

"Człowiek dopiero wtedy jest szczęśliwy, gdy może służyć, a nie wtedy, gdy musi władać. Władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną, by nadrobić swoją małość. Człowiek naprawdę wielki, nawet gdy włada, jest sługą." - ładne prawda???

"Byc wolnym to znaczy moc nie klamac." a to jest głębsze, niż mi się kiedyś wydawało

"To nieszczęście, że tak mały odstęp dzieli czas, gdy jesteśmy zbyt młodzi, od czasu, gdy jesteśmy zbyt starzy" - coś w tym jest, ale nie ujmuje mnie aż tak

"Głupota nie zawsze czyni złym, złość zawsze czyni głupim" wiele razy tego doswiadczylem

"Świat zna odpowiedzi na wszytkie pytania. Problemem jest tylko to, że my nie znamy pytań." to w moim opisie. No podoba mi się ten cytat...

"Brakiem odwagi jest widzieć, co prawe, lecz tego nie czynić." - niezwykle uniwersalne, jeśli spojrzeć na nasz świat, co?

"Everyday look at the world as if u were seeing it for the first time." to moje własne tłumaczenie cytatu z książki "Oskar i Pani Róża"

Fajnie, że sie nadtknalem na ten topic.
pozdrawiam

Gorąco polecam ksiazke Eric'a Emmanuela Schmitta " Oskar i Pani Róża", naprawdę daje do myślenia.

"Kwiat pustyni" Waris Dirie - bardzo ciekawa książka autobiograficzna.

Dla osób lubiących książki podróżniczo-przygodowe polecam Beatę Pawlikowską (a w szczególności " Blondynka w dżungli", " Blondynka wśród łowców tęczy", " Blondynka śpiewa w Ukajali" i " Blondynka Tao").

Wanda Półtawska "I Boję się snów..." - to zbiór wspomnień autorki z obozu koncentracyjnego w Ravensbruck.

Mam jeszcze kilka ulubionych pozycji ale na razie poprzestanę na tych w/w.

Gorąco polecam ksiazke Eric'a Emmanuela Schmitta " Oskar i Pani Róża", naprawdę daje do myślenia.


czytalam.bardzo poruszajaca

do moich ulubionych naleza "modlitwa za Owena" Johna Irvinga oraz "David Copperfield" Charlesa Dickensa.
czytalam te powiesci po kilkanascie razy i chyba nigdy mi sie nie znudza

hm.. ostatnio podręczniki akademickie są na topie.. ale polecę Wam coś.
Coś, co spowodowało wiele ciężkich i bolesnych wspomnień.. Źe znów coś we mnie pękło na nowo..
Moja przyjaciółka, lekarz, chirurg, onkolog z Instytutu Matki i Dziecka poleciła mi ją, bo.. jestem po tamtej stronie muru, po której ona nigdy nie będzie.

Książka po części opowiada o mnie, o wielu bezimiennych dzieciach, którym się nie udało ...

Nawet teraz na wspomnienie tamtych dni oczy zachodzą mi mgłą..
A ta książka obudziła przeszłość..

Eric-Emmanuel Schmitt "OSKAR I PANI RÓŻA"

książka na pewno zmusza do zadumy.

W 2006 roku została zekranizowana, wiem, że i doczekała się teatralnej premiery...

Polecam też Małe zbrodnie małżeńskie tegoż autora.. Teatr Telewizji kilka miesięcy temu pokazał adaptację tej pozycji z Krystyną Jandą oraz Janem Fryczem. Choć bardziej przypadło mi w wykonaniu Gabrieli Kownackiej i Piotra Dąbrowkiego w moim teatrze dramatycznym, ale co kto woli.. Autor porusza wrażlliwe nuty, skłania do refleksji...

Eric-Emmanuel Schmitt "OSKAR I PANI RÓŻA"


Jeżeli ktoś jeszcze nie przeczytał tej książki to warto. Przynajmniej przez jakiś czas pozwala spojrzeć nieco inaczej na świat. Jest strasznie smutna, ale takie w końcu bywa też chwilami nasze życie.

Ja ostatnio "połknąłem "Ulyssesa" Joyce'a w oryginale (zarcik, ale przydalo by sie w koncu przeczytac ...)
A tak serio:
Kod Leonarda - dobrze i szybko sie czyta ale szmira to jest straszna ( wedlug mnie), rzeklbym powiastka mila, lekka i przyjemna
Pachnidlo - rewelacja
Wiedzmin - rewelacja
Miasto utrapienia Pilcha - swietnie sie czyta, metafizyka oraz Oskar i Pani Roza - to bylyu 2 ksiazki ktore przeczytalem w szpitalu

Duzo by pisac, ale mialy byc ostatnie. Swoaja droga strasznie sie ostatnio zapuscilem w czytaniu

Eric-Emmanuel Schmitt ,,Tektonika uczuć ''
Książka napisana przez autora ,, Oskara i pani Róża ''

Błyskotliwy dramat Schmitta, pełen ciągłego napięcia między dwojgiem bohaterów, to laboratoryjna analiza mechanizmów manipulacji. Wśród intryg i podchodów, aluzji i podtekstów Schmitt kolejny raz pokazuje, że najsilniejszych uczuć nie można od siebie odróżnić i wszyscy nosimy maski.

Bo miłość to nieustająca gra.

ja ze swojej strony mogę polecić "Oskar i Pani Róża" po prostu cudowna książka... porównywana czasem do "Małego Księcia"... niezwykle wzruszająca i wrażliwa... mnie się bardzo bardzo podobała.

Dla mnie osobiście Oskar i Pani Różajest lepszą książką od Małego Księcia ale to moje własne, osobiste zdanie :P

Co do Coelho, w Empiku dorwałam jego książkę "Weronika postanawia umrzeć", przeczytałam jedną trzecią i chciałabym jak najszybciej ją dokończyć. Bardzo mi się spodobała. "Alchemika" czytałam, ale nie zachował mi się jakoś w pamięci- być może go nie zrozumiałam. "Oskar i pani Róża" czytałam we fragmentach, wiem nie powinnam się wypowiadać na temat całości, jednak fragmenty nie zachęciły mnie do przeczytania całej książki. A "Mały Książę" to jedna z lepszych książek, moim zdaniem.


"Oskar i Pani Róża" (nie pamiętam kogo) oraz "Mały Książę" - nie wiem dlaczego zawsze porównuje się te książki, więc piszę je razem Na tej drugiej chyba płakałam, na tej pierwszej.. możliwe, że też.
No i oczywiście "Dziesięciu Murzynków" (niepoprawne politycznie? ;/) Christie (a ja i tak wiedziałam kto zabił )


znam i kocham

Ja także kocham "Oskar i pani Róża" wogóle jest wyadny tomik trzech powieści Erica-Emmanuela Schmitta "Opowieści o niewidzialnym" i zawiera on trzy opowiadania:
-"Oskar i Pani Róża"
-"Pan Ibrachim i kwiaty Koranu"
-"Dziecko Noego"
Naprawdę cudna ksiązka po porzeczytaniu daje dużo do przemyślenia.. Gorąco polecam

U mnie niestety nie można mówić o ulubionej książce. Prawie każda wydaje się być cudowna zaraz po przeczytaniu, a potem pojawia się inna. Jeszcze ciekawsza i jeszcze piękniejsza. Ciągle czekam na taką, którą mogłabym przeczytać i nie zapomnieć.
Polecam jednak "Oskara i Panią Różę" E.E.Schmitt'a, "Dziecko Noego" tego samego autora i "Życie Pi".

Harlana Cobena czytałam i szczerze powiedziawszy osobiscie mi sie nie podobał nie przetrwałam do konca co mi sie rzadko zdarza a starałam sie jak mogłam ale cóz zasnęłam z 5 razy - generalnie nudnawe:P


aha... no trudno, ale jak ktos ma to chetnie sprobuje ;P

Bardzo mi zalezy aby jakos zdobyc ksiazke pt. "Dziecko Noego" autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta (tego co Oskara i Pania Roze napisal). Wiec jesli ktos ma mozliwosc zapozyczenia mi tego utworu to bylabym ogromnie wdzieczna

a ja z zupełnie innych klimatów przeczytałam wczoraj w Empiku Oskara i panią Różę, pogodną książeczkę o umieraniu. Arcydzieło toto może nie jest, ale dobrze, że ktoś o umieraniu na raka potrafi pisać inaczej niż jako o Wielkiej Tragedii. I tylko pomysł, by jeden dzień życia traktować jako kolejne 10 lat rpzywodzi mi na myśl jeden wątek z Królestwa L. von Triera

hmm...jesli chodzi o ksiazki to ostatnio przeczytalam "Prawiek" Olgi Tokarczuk... hmm... powiedzialabym- niebanalna:) jesli chodzi o moje ulubione, to "Władca Pierścieni", "Oskar i Pani Różą", "Mały ksiąze"i ... "Sto lat samostnosci" Marqueza (prawie zapomnialam dodac!- karygodne;)... ostatnio jednak choc bardzo chcialabym- na ksiazki z prawdziwego zdarzenia nie mam niestety czasu...ale odbije to sobie w wakacje z nawiazka;) pozdrawiam wszystkich moli i mólki ksiazkowe;)

Lubisz mnie?

Oczywiście że tak.^^ Nie ma na forum osób których bym nie lubiła. Są jedynie tacy, z którymi nie miałam okazji porozmawiać, więc nie mogę o nich za wiele powiedzieć. Dlategoteż nie rozumiem osób, które z góry zakładają że kogoś nie lubią, bo tak.

Lubisz lato?

Tak. W końcu o tej porze roku są wakacje.^^

Lubisz zimę?

Też. Zimowe szaleństwo.^^

Lubisz wiosnę?

Jasne.^^ O tej porze najczęściej jeżdżę na rowerze.

Lubisz jesień xD?

Noo, tu już gorzej. xD Nie lubię tej pory roku, bo najczęściej wtedy właśnie pada deszcz.

Jaką najbardziej lubisz porę roku i dlaczego?

Najbardziej lubię lato. Jest wtedy cieplutko, a poza tym jak już wspominałam są wakacje. xD Poza tym, urodziłam się o tej porze roku.^^

Ulubiony "uśmieszek"?

Ulubiona Gra :p?

Nie posiadam. xD

Ulubione zwierze?

Piesek ^^

Ulubiony film?

"Nigdy w życiu" , "Szkoła uwodzenia" --> lubię komedie romantyczne i dramaty

Ulubiona książka?

Hmm... ostatnio byłam zmuszona do przeczytania takiej krótkiej lekturki: "Oskar i pani Róża". Tytuł jest jak najbardziej dziecinny,ale treść już nie. Przeżyć całe życie w ciągu 12 dni... Nawet mi się spodobała.

Ulubiony kraj?
Polska (inaczej nie wypada powiedzieć xD)

Ulubiona liczba?
18

Ulubiona literka?
Ta od której zaczyna się moje imię: E

Ktoś z was czytał moze "Oskar i Pani Róza " ?


czytałam całkiem niedawno,to raczej przypowieśc niż książka bo przeczytałam w niecałą godzinę
Nastawiona byłam na większe wzruszenie (tyle sie nasłuchałam) ale mino to uważam że to bardzo mądra książka z ważnym przesłaniem taki mały życiowy drogowskaz.

Kurcze, się powtarzam się. No cóż, posty zaginęły, trzeba nadrobić zaległości.

Otóż ostatnio wspomniałam o książce, którą wcisnęła mi koleżanka. Poleciła i... no nie żałuję. Przeczytałam w godzinę z hakiem z przystankami na rozmyślania. "Oskar i pani Róża" pozwala postawić się w sytuacji bez wyjścia. Widzimy świat przez pryzmat listów dziesięcioletniego chłopca chorego na raka z wyrokiem śmierci na karku. Jesteśmy bezradnymi obserwatorami jego dojrzewania, które rozciąga się na zaledwie kilka dni. Ta książka jest naprawdę niesamowita pod względem przesłania jakie w sobie niesie. Nie jest wiele treści, listy wszak pisane są 'niby' przez dziesięciolatka, potrafią uwieść stylem i sposobem pojmowania świata. Polecam szczególnie tym, którzy twierdzą, że mają "giga" problemy, które tak naprawdę nie zasługują na miano problemów. Mimo, że przy zakończeniu (i nie tylko) ryczałam jak bóbr, utwór ten tchnął we mnie nowe pokłady optymizmu. ^ ^ Jeśli ktoś ma godzinę... niech przeczyta.

A teraz czas wziać się za coś prattchetowskiego. Choć w wakacje obiecałam sobie nadrobić zaległości w lekturkach. O zgrozzzo! xD

hmm ja polecam "Małe Zbrodnie Małżeńskie " Eric'a Emmanuel'a Schmitt'a

książka smieszna ale i pełna refleksji, napisana w formie dramatu- co dodaje dramatyzmu i ja dodatkow ubrawia..

nie wiem co mam jeszcze napisac, polecam tego autora, jest on twórcą także "Oskara i pani Róży" fajna książka, sama chodze do dzieci na onkologie to wiem jak to jest.

KROOOOOPKA. ;D

"... Życie to dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się że jest do chrzanu, za krótkie, chciało by się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka." Eric-Emmanuel Schmitt "Oskar i Pani Róża"

tradycyjny toast gruziński
"Na górskiej łące pasł się kiedyś baran. Dostrzegł go z nieba orzeł, który wracał do gniazda z nieudanego polowania. Rzucił się w dół jak pocisk, pochwycił szponami barana i zadowolony wzbił się w powietrze. Pochłoniety myślami o czekającej go wieczerzy, nie zauważył, że celuje do niego ze strzelby myśliwy. Bach! - strzeił myśliwy i trafił orła prosto w serce. Orzeł runął na ziemię, a baran... poleciał dalej. Bracia! Wypijmy za to, by do orłów nigdy nie strzelano , a barany- żeby nie latały!"

"cel uświęca środki"Niccolo Machiavelli
jakże aktualny patrząc na akyualną sytuacje

a co do napisów z murów to:
"nie z każdej spermy wyjdzie naleśnik"

[ Dodano: Pon 27 Mar, 06 1:18 pm ]

liczę na relację z frontu

relacje z frontu otrzymales od razu - jakze bym mogla zapomniec?
szkoda tylko, ze niefajna

otoz mila pani w kasie powiedziala mi, ze na chwil obecna nie moze mi zaproponowac zadnych biletow. jedyne, co ma do zaoferowania, to wejsciowki, ktore beda sprzedawane przed spektaklem. kosztuja 7 zl i nie gwarantuja miejsca (siedzacego jak sadze). fantastycznie

wobec powyzszego niniejszym nie zobacze 'Dzumy'

przy okazji pomysla mam - moze by tak wybrac sie na 'Oskar i Pani Roza'?
'Makbet' tez brzmi interesujaco

PS ze tak powiem... sietfak

A ja jeżeli mogę to polecam wam gorąco przeczytanie Książeczki Emmanuela<nie wiem czy dobrze napisałam> Schmitta---"Oskar i Pani Róza"
wiadomość dla leniwych piszę ksiązeczka bo przeczytanie jej zajmuje ok. godzinki jaKieś 80pare stron i to dużym drukiem ale naprawdę warto!!
Czytałam już ją 7 razy i napewno jeszxze nie raz ją przeczytam.
Może zaciekawi was , ze ksiązeczka jest cyklem listów małego Oskara<chorego na białaczkę> do Pana Boga

Polecam.
Jeśli ta notka skłoni kogoś do przeczytania oskara proszę niech później napisze jak mu się podobała książeczka

Ja polecam ksiazki wspomnianego wczensiej E. Emmanuela Shmita ale nietylko "Oskar i Pani Roza" ale tez "Pan iBrahim i kwiaty koranu" i "Dziecko Noego" polecam sa swietne...
co do Harrego Pottera...to z ustesknieniem czekam na najnowsza czesc...
a po za tym polaecam ksiazki P.Coelho..i tyle pamietam ale jest wiele innych ciekaweych ksiazek...m.in "statki ktore miaja sie noca".

pozd. Ledniczan i forumowiczow

ja polecam wszytskim xążke "Chłód od raju" --> opowiada o dziewczynie, która zostaje świadkiem Jehowy, opowiada o jej życiu, dojrzewaniu, religii oraz panujących tam regół...na prawdę warto przeczytać .....poza tym seria E.-E. Schmit"a czyli "Oskar i Pani Róża", "Pan Ibrahim i kwiat koranu" oraz "DZiecko Noego"... dla osób mających zachwiania i wątpliwości w wierze "Zraniony Pasterz"- Daniela Ange..

Moje propozycje którew szczególności zapadły mi w pamięć

"Kamienie na szaniec" Kamiński - po tej książce zmieniłam swoje podejście do lektur

wszystko co napisał Paulo Coehlo a w szczególności "Weronika postanawia umrzeć"
i "11 minut"

"Oskar i Pani Róża"Schmitt - tą książeczkę przeczytałam gdy usłyszałam fragment na konkursie recytatorski, bardzo sie wzruszyłam tym fragmentem i postanowiłam ją przeczytać.

"Nostalgia Anioła" A.Sebold - trudna i bulwersująca książka o dziewczynce która została zgwałcona i zabita.

No i oczywiście "Mały książe" Antoine De Saint-Exupery do którego zawsze wracam kiedy jest mi smutno. I jego tak jakby kontynuacja "Mały książe Odnaleziony" Jean- Pierre David poprostu piękne

"Hera i moja miłość" A. Onichimowska - opowieść o tym co ludzie moga zrobić gdy maja narkotyki i to co robią gdy ich nie mają. Do tego kontynuacja "Lot Komety" tej samej autorki

a oprócz tego "Podarunek" Daniel Stell ,wszystkie Harrego Pottera.

uuu ja nie mogę zwlekać z wpisywaniem książek które przeczytałem, bo sporo tego a potem zapominam więc od "ostatnio" przeczytałem:

Ota Filip "Wniebowstąpienie Lojzka Lapaczka ze śląskiej Ostrawy" heh kolejne czeskie klimaty wieelka opowieść o losach tytułowego Lojzka, obejmuje jego życie od narodzenia przed wojną, poprzez wojenną zawieruchę i komunizm... dodatkowo jego losy łączą się z ukochaną drużyną FC Śląsk Ostrawa... genialnie pokazuje ten charakterystyczny dla tego regionu kocioł czesko-polsko-żydowsko-niemiecki ! naprawdę polecam!

Bohumil Hrabal "Obsługiwałem angielskiego króla" - po "Pociągach..." chyba najgłośniejsza powieść Hrabala... śmiała, odważna i bardzo śmieszna naprawdę dobra komedyjka jeśli ktoś lubi no i ten hrabalowy styl pisania... pyyycha!

Eric Emmanuel Schmitt "Małe zbrodnie małżeńskie" "Oskar i Pani Róża" - no tak tak dopiero teraz ale podobało mi się i polecać chyba nie muszę bo wy to już macie przeczytane heh

Mariusz Maślanka "Bidul" i "Kroki" - to zawodowo byłem zobligowany przeczytać, aby przygotować się do spotkania autorskiego w naszej księgarni i powiem tak: "Bidul" bardzo mi się "podobał" chodziaż może to nie odpowiednie słowo... napewno mocno skupił moją uwagę swoją formą i bezpardonowym potraktowaniem tematu domów dziecka... no a co do "Kroków" to są to 3 nowe opowiadania Maślanki skupiające się wokół motywu wędrówki szeroko pojętej! Polecam obie pozycje a jeszcze dodam tylko, że osoba autora jest bardzo ciekawa i spotkanie bardzo się udało!

no to narazie tyle... wchodzę w las literek

z tych co pisaliście :
Tam, gdzie spadają Anioły,
Mały Książę,
Harry Potter ,
Oskar i Pani Róża.

jeszcze dodam "Mały Książę odnaleziony" ( Jean-Pierre Davidts). Wprawdzie nie był tak świetny dla mnie jak książka Exupery'ego, ale też bardzo mi się podobał.

Ja sporo czytałam kiedyś, teraz już rzadziej mi się zdarza znaleźć czas na "zamarcie" z książką w dłoni...
Ale książek, po które sięgam często jest kilka... z dzieciństwa jeszcze "Mała księżniczka" F.H. Burnet, Trylogia Grocholi, Szekspir- zwłaszcza "Sen nocy letniej", Fredrowe "Śluby panieńskie", "Oskar i pani Róża"...

Najlepsza książka jaką czytałem to "Oskar i pani Róża" - cudowne!!!

Czytałam i polecam

W wakacje przeczytałam:
"Egzorcysta" Blatty William Peter
"Cyfrowa twierdza" Brown Dan
a zaczynam "Zwodniczy punkt" również Brown Dan (4 i ostatnia nieprzeczytana przeze mnie książka tego autora)

A co tematyki czytałam ostatnio książkę o umierającym na raka chłopcu, "Oskar i Pani Róża" polecam.


Na początku właśnie z tą książką skojarzyłam sobie tę pracę. Ale bardzo mi się spodobał ten list...Taki...z głębi duszy. Musiała się dziewczyna ostro napracować... PIĘKNE!!!

Ja pierwszy raz przeczytalam "Oskar i pani Róza" po pewnym kazaniu, w ktorim ksiadz nawiazywal wlansie do tej ksiazki. Kazanie bylo bardzo wzruszajace, wiec stwierdzialm, ze ksiazka musi byc rownei wspaniala! no i nie pomylilam sie! czytalam ja juz 5 razy i na pewno jeszcze do niej wroce.

Pod koniec książki sie popłakałam... niezwykła opowieść... Oglądałam również w telewizji "Oskara i Panią Różę" i też się popłakałam... Lubie takie książki, bo dają dużo do myślenia... Pięknie jest ukazana rozmowa Oskara z Bogiem... chciał wyzdrowieć i prosił o to Boga... a On powiedział "Nie"... Bóg zawsze daje nam odpowiedź na nasze prośby choć czasem jej nie słyszymy...

Czytalem Hobbita, byl bardzo fajny. Stwierdzilem wtedy ze skoro wladca jest kontynuacja to pewnie tez bedzie niezly. Ale sie przejechalem, wladca w porownaniu z hobbitem jest do kitu. Beznadzieja, zupelnie stracil klimat. Ogladalem druzyne pierscienia, film ktory nadaje sie do obejrzenia tylko raz i nie zacheca do ogladania dalszych czesci.
Zreszta cala fantastyka to nie dla mnie, jestem bardziej realista.

Z ksiazek co moge polecic? "Oskar i pani Roza" - genialna ksiazeczka, trzeba przeczytac

a tak z innej beczki to najpiekniejsza literatura dla mnie to tworczosc Kirsta, przede wszystkim "Noc dlugich nozy" "Wilki" (akcja toczy sie z perspektywy niemca w III rzeszy)

Ha, wiedziałem . SF to była podpucha, zwykły zjadacz chleba nie rozróżnia SF od Fantasy

ale napisałem, że bez przesady

oprócz tych autorów których wymieniłem, to na palcach obu rąk mogę policzyć książki fantasy które przeczytałem - na pewno nie zaliczam się do zatwardziałych fanów Fantasy, po prostu: Tolkien to klasyk, z Sapkowskim zetknąłem się przez kuzyna i mnie wciągnęło, a Pratchett- cóż, pisze humorystycznie + stara się przekazać też inne prawdy życiowe, ale czytam głównie z powodu na rozrywkę

naprawdę!

czytam też inne książki, żeby znaleźć w nich wartości, w literaturze Fantasy niedostępne
wątpię, żeby kiedykolwiek jakaś książka Fantasy bądź SF poruszyła mną tak bardzo jak "Oskar i pani Róża"

Ja bardzo lubię czytać książki Jak na razie przeczytałam wszystkie lektury i moim zdaniem najgorszy był Pan Tadeusz z którego na początku nic nie rozumiałam, nudy na maska, Mitologia- ohydztwo, Pippi!!! Nienawidzę tej książki, jest wg. mnie tak głupia że tylko dzieciom miesza w głowach
Moją ukochaną książką jest Oskar i pani Róża... bo prostu sie popłakałam jak ją przeczytałam, książka Podróże Hektora czyli poszukiwanie szczęścia, dały mi jakko nieśmiałej osobie dużo do myślenia nad sensem słowa szczęście... przytoczę jedna z myśli autora

Prawda 2- Szczęście często przychodzi niespodziewanie ( więc jest nadzieja )
Prawda 3 - Wielu ludzi widzi swoje szczęście jedynie w przyszłości
Prawda 13 - Szczęśliwy jest ten, kogo kochaja takiego jaki jest....

To tylko niektóre z przemyśleń autora

A tak to lubię : Pretendent do ręki, Chudszy, Jezioro niebiańskie... długo by wymieniać
Z lektur to wyłam jak bóbr przy Psie który jeździł koleją

no coz, nie powiem ile przeczytalam bo po studiach polonistycznych nikt sie nie doliczy tego, ale zafascynowana jestem literatura francuska (ktora mialam na studiach i dlatego wspominam o nich) i kazdemu polecam.....Francuzi pisza ciekawie i z sensem, ksiazka wciąga itp. itd.
lubie tez Whartona-podeszlo mi kilka jego ksiazek i uznaje je za rewelacyjne
poza tym: Eric- Emmanuel Schmitt sdzczegolnie polecam "Ewangelię wg Piłata" la na podwieczorek "Oskar i pani Roza" .....
duzo by tego bylo, czekamy na inne głosy

Skończyło , skończyło i wstępnie umówieni jesteśmy na 16.02.08r. o 14:00 w tym samym miejscu tylko wyposażeni w lektury książek E.E. Schmitta ("Oskar i Pani Róża", "Małe zbrodnie małżeńskie", "kiedy byłem dziełem sztuki" itp.itd.). I to będzie kontra do twórczości Coelho w celu pokazania literatury przyjemnej i lekkiej ale z dużą zaciętością filozoficzną... wszystkich chętnych zapraszamy!

"Oskar i Pani Róża"

To jest autorstwa Erica Emmanuela Schmitta (świetne powieści... mam jego 4 książki, jakby ktoś chciał to chętnie pożyczę, chociaż wątpię, że ktoś jeszcze tego nie czytał... posiadam:
"Oskar i Pani Róża"
"Pan Ibrahim i dzieci Koranu"
"Dziecko Noego"
"Małe zbrodnie małżeńskie" )

Ponieważ mieliśmy okazje przeczytać jedno piękne opowiadanie z morałem, chciałbym polecić inne...troszke dłuższe, ale bezwzględnie warte przeczytania..bardzo poruszające i mądre...
Zacząłem je czytać jadąc autobusem szybko schowałem do plecaka, bo pomyślałem, że to wstyd "płakać" w autobusie

"Oskar i Pani Róża"

Może mieliście okazje przeczytać jeśli nie i nic się w tej kwestii nie zmieni, to normalnie wymyśle jakiś konkurs gdzie nagrodą będzie właśnie książeczka.


WYDARZENIE LITERACKIE NA MIARĘ MAŁEGO KSIĘCIA.

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar nie wierzył, że to możliwe, aż do spotkania z tajemniczą panią Różą, która ma za sobą karierę zapaśniczki i umie znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

Piękna, mądra i niepozbawiona humoru opowieść o tym, jak pokonać strach, odnaleźć wiarę i nie poddać się w obliczu nieszczęścia.

Ta książka da Wam siłę i nadzieję, a kto wie?, może nawet zmieni Wasze życie...

Niepozorna książeczka 44-letniego Erica-Emmanuela Schmitta jest naprawdę mądra. Na jej punkcie oszalała Francja.
Od wyjścia z drukarni pierwszego nakładu minął rok, a już sprzedano tam 450 tys. egzemplarzy i nic nie wskazuje, że to koniec inwazji. Prawa do "Oskara i Róży" sprzedano w całej Europie, więc zaraz się zacznie fala sukcesów międzynarodowych. Zawodowo nastrojeni do "ochów" i "achów" wydawcy pokrzykują, że to wydarzenie literackie na miarę "Małego Księcia". Czy zatem "Oskar i pani Róża" stanie się "świecką biblią" ludzi starych i młodych na następne kilkadziesiąt lat? Wiedzą prorocy.

wiecie, ja zobaczyłam swoje nastawienie po pielgrzymce Benedykta XVI do Polski i czesciowo po przeczytaniu "Oskara i Pani Róży"... byłam wczoraj i dzisiaj w Zakopanym, pogoda dzisiaj fatalna, no ale nie o tym chciałam, przy schodzeniu z Jaskini Mroznej i wczoraj z Gubałówki zobaczyłam to piekno, nie wiem moze mnie oswieciło ale naprawde cos pieknego... wtedy odczułam tak wielka obecnosc Boga... w Sanktuarium na Krzeptówkach miałam lekkie utrudnienie w modlitwie, bo po wyjsciu z autokaru kolega mnie podcioł i troszke rozwaliłam sobie kolana ehhh ale mimo wszysto najpiekniej było tam, w gorach
ale tez zdałam sobie sprawe ze czegos mi brakuje... brakuje mi tego, co kocham... spiewu na Jego czesc... a to tez jest piekna modlitwa...

Witam.
Mam dość nietypowy problem. Może czytał ktoś książke pt. "Oskar i pani Róża?
Mam na jutro napisać "zadanie" ^^ o temacie- Całe życie w 10 dni - notatka. Przyznam że tej ksiązki nie przeczytałem i nie wiem jak to zrobić :D
Temu Oskarowi się 1 dzień liczył jako 10 lat ( czy jakoś tak ^^ ) i mam to streścić.
opisać np. - Okres dorastania - co robił Oskar, co mu sie podobało co nie. i tak dalej i tak dalej :] Prosze Was o pomoc :p...

Ma ktoś może pomysł, w jakim sposób wykonać prezentację multimedialną na temat: "Jakie utwory literackie uważasz za szczególnie ważne w kształtowaniu postaw współczesnego młodego czytelnika. Zanalizuj zagadnienie, odwołując się do konkretnych przykładów."
Dodam, że opisuję "Dżumę", "Antygonę", "Zmierzch", "Oskara i panią Różę" oraz książkę o Janie Pawle II.
Myślałam nad umieszczeniem w prezentacji momentu filmu "Dżuma", ale nie wiem, czy to dobry pomysł. A Wy co o tym myślicie?

Hmm... "doktor Jekyll i pan Hyde" :PP " Pan Ibrahim i kwiat koranu", "Oskar i pani Róża", "Moje ewangelie" Eric-Emmanuel Schmitt i mam jeszcze w zapasie nową ksiązkę dwie jego ksiązki- "Dziecko Noego" i "Male zbrodnie małżeńskie"... i jeszcze nowa ksiazke Coelho..;) w sumie jeszcze ich nie przeczytalam, ale juz jestem pewna, że są fajne.

Zaczynam: Oskar i pani Róża - Eric-Emmanuel Schmitt

Przeczytałam już Złego - Tyrmanda

Zupełnie nie dla mnie. Czytałam od niechcenia i z nudów. Zbyt rozciągnięta akcja, banalne opisy.
Mimo że wcześniej czytałam wiele pozytywnych opinii to jednak się rozczarowałam.
Do tego czasy PRLu, szare i brudne.

"Sto dwadzieścia dni Sodomy..." Markiza de Sade

Jestem przerażona. W swoim życiu myślałam że wiem już wszystko o sferze erotyczno-intymnej ale opisy w książce przerosły moje wrażliwe oczy i duszę ^^.
Na świecie wielu ludzi uprawia seks analny, nieliczni to smakosze ludzkiego kału, ale by jeść ludzkie gluty, wymioty i marzyć o zjedzeniu zarodka...
Juz nigdy więcej nie sięgnę po tę książkę.
I zanim przeczytam coś z dzieł de Sade poważnie się zastanowię.

Moją przygodę z twórczością pana Erica-Emmanulea Schmitta zaczęłam od "Oskara i Pani Róży". Było to dość dawno, jeszcze w gimnazjum. Mimo jęków zachwytu i łez wzruszenia koleżanek, mnie jakoś nie urzekło. Było interesujące.

Całkowitym przypadkiem trafiłam na "Małe zbrodnie małżeńskie" - tutaj zachwyt duży! Wręcz ogromny, byłam głeboko zafascynowana.

Aż tu nagle w tym tygodniu w moje ręce wpada "Pan Ibrahim i Kwiaty Koranu" - coś pięknego, głębokiego, naprawdę najwyższa półka.

W najbliższym czasie zamierzam sięgnąć po "Ewangelie wg Piłata".

W przyszłym tygodniu:

poniedziałek (31 październik) TVP1 godz.20.20 Pianista
wtorek (1 listopada) na Polsacie:
23.00 Lot nad kukułczym gniazdem z rewelacyjną rolą Jacka Nicholsona (uwielbiam go)
01.40 Tramwaj zwany pożądaniem (z M. Brando i V.Leigh)

środa (2 listopada) TVP1 o godz. 20.15 Oskar (na podstawie Oskar i pani Róża)

A dla tych co mają kablówkę albo Cyfrę +:
30 i 31 października na Canal+ i Ale Kino! Wampiryczne Hallowen:
Canal+: Van Helsing; Underworld; Dracula2.Odrodzenie; Opowieści z krypty
Ale Kino!: Nosferatu. Symfonia grozy; Nieustraszeni pogromcy wampirów; Drakula; Drakula, książę ciemności i Pocałunek wampira.

Jeśli pożyczam coś z biblioteki to często na chybił trafił. Zwłaszcza jeśli chodzi o literature iberoamerykańską. Często trafia mi się jakaś piękna książka o ktorej nic wcześniej nie słyszałam. Ale pożyczanie z biblioteki nic nie kosztuje, więc można zaryzykować. Jak dopiero poznaje jakiegoś autora, czy gatunek literacki to często kieruje się sugestia kogoś kto jest w temacie.
Jeśli chodzi o kupowanie książek to też zalezy od tego gdzie kupuje. Jeśli kupuje książkę w księgarnii za 5 zł to równiez często ryzykuje i instynktownie coś biorę do ręki. Jeśli kupuje jakąś drogą książke to staram sie na ogoł poczytać kilka recenzji na jej temat na forum, portalach literackich i w biblionetce. Potem siadam sobie w Empiku i czytam spore fragmenty, zeby samej ocenić, czy książka mi się spodoba. (generalnie ciężko mi się wydaje pieniądze, więc zabiegi poprzedzające zakup czegokolwiek trwają długo) Nie polegam nigdy na opinaich znajomych, bo zbyt wiele razy juz sie na nich zawiodłam- kupiłam tak drogi "Kod Leonarda da Vinci", przeczytałam niepotrzebnie "Oskara i pania Róże", jakąś tandetną książkę Kinga o wilkołaku itp. Więc ja chyba jestem niestandardowa, bo jak się wszystkim coś podoba to mnie na pewno się nie spodoba.

Od wielu znajomych słyszałam ostatnio różne rzeczy na temat książki "Oskar i Pani Róża". Oczywiście czytałam na temat tej książki różne recenzje, wiem mniej-więcej o czym opowiada, ale chciałabym poznać subiektywne zdanie ludzi.

Warto wydawać na nią pieniądze?

córka jakiegoś, czyli jakaś. chyba

Ku mojemu zaskoczeniu najbardziej popularna okazała się "Absalonie,Absalonie" Faulknera. Powieść zupełnie nie sf ani fantasy (co być może rozczaruje niektórych ). Kolejna była Olga Gromyko, potem Lem a w końcu,na czwartym miejscu Marquez z "Szarańczą".

Ciekawe, że nikt nie wziął Wojaczka ani Schmitta "moje życie z Mozartem". Inny tomik Wojaczka spodobał się przecież komuś, a powieść Schmitta (najbardziej znanego dzięki "Oskarowi i Pani Rózy") to naprawdę urocza literatura.

Brak zainteresowanie poezją Oskara Miłosza świadcyz o braku intuicji u przeglądającyh zbiorek, bo ja np. chyba nawet wolę Oskara od Czesława.

Tak czy owak dziękuję za zainteresowanie (w tej sytuacji chyba nawet nie trzeba usuwać)

Pozdrawiam

Polecam malutką książeczkę, której autorem jest Eric Emmanuel Schmitt - "Opowieści o Niewidzialnym". Autor pokazuje, jak bardzo ważny jest wymiar duchowy, jak ważna część naszego życia zajmuje, niezależnie od tego, jaką religię wyznajemy. Uczy w pewnym sensie otwartości na to, co nie jest wyrażalne, wobec tego, co inne. Podejmuje też wątki bardzo trudne - jak chociażby cierpienie, umieranie. Książeczka obejmuje trzy opowiadania: Oskar i Pani Róża, Pan Ibrahim i kwiaty Koranu oraz Dziecko Noego. Mówią o nadziei, miłości, śmierci, tolerancji, poszukiwaniu własnej tożsamości, pokonywaniu własnych błędów. A ponieważ trudne tematy przewijają się z zabawnymi opisami, ironią, humorem, czyta się dość przyjemnie. Polecam wszystkim, którzy przeżywają trudne chwile...

W zeszłym tygodniu przypadkiem wpadło mi w ręce kolejne opowiadanie o którym wspomniał Edward. Znów w postaci osobnej książki. Zauważyłam u współlokatorki na półce i czym prędzej porwałam do siebie. Tym razem "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu". Ta książka zrobiła na mnie większe wrażenie niż Oskar i Pani róża. Cóż... sam początek był intrygujący. Jedenastolatek rozbijający własną skarbonkę i oświadczający, że idzie na dziwki nieco mnie zaszokował... Dla mnie ta opowieść pokazuję wędrówkę człowieka przez życie, pułapki jakie na niego czekają. Pokazuje, że los ma dla nas rozwiązania jakich nie spodziewalibyśmy się w najśmielszych marzeniach. Książka chwilami tragiczna, a jednak podnosząca na duchu.

Było o muzyce, było o filmach, to teraz czas napisać coś o książkach.
Cosik nam ostatnio to forum wymarło Ale co tam!
Ja uwielbiam książki Paulo Coelho, najbardziej "Jedenaście minut" i "Alchemik". Uwielbiam też "Oscar i Pani Róża" Erica Schmitta, "Małego Księcia" Exupery'ego, "Dżumę" Camusa, "Imię Róży" i "Zaklinacza Koni" Nicholasa Evansa.
Czasem dla rozrywki lubię sobie poczytać kanon HP Lubię też zaglądać do "Oceanu miłości" Nicholasa Sparksa, "Siódmego nieba" Luanne Rice i "Zaginionego w Himalajach" Jamesa Scotta i Joanne Robertson.
Jestem całkowitym molem książkowym. Czyta wszystko, od grubych tomów po etykietki szamponów
Mól książkowy pozdrawia i zaprasza do wymiany poglądów.

Imię: Paweł
Rok urodzenia: 1985
Zawód/szkoła: pedagogika społeczna rok drugi + wolontariat w domu dziecka gdzie pomagam kumplowi w angielskim
Ulubione gatunki gier: Survival Horror, FPP, przygodóki, wyścigi
Ulubione gry: Silent Hill 2, Half Life 2, Myst IV, TRD 2
Ulubiona gra planszowa: hmm...brak
Ulubiona ksiażka: ERIC-EMMANUEL SCHMITT "Oskar i Pani róża"
Ulubiony film: Star Wars, Fucking Amal
Kim chciałbym zostac w przyszłości: Nauczyciel, wychowawca w domu dziecka
Hierarchia czasopism o grach komputerowych:
1 CDA
2 Click
2 Play
2 GR
2 KSG
i tak dalej

Ulubione czasopisma/ gazety niegrowe: Premiery, Fotografia Cyfrowa, National Geographic

Ja polecam książkę Łysiaka pt. "Dobry" Znawcy autora wiedzą, że czytając ją zdecydowanie nie pożałują. Moim zdaniem jest to najlepsza jego książka.
Polecam również "Oskar i pani Róża" Schmitta... Dużo nauczy.

Jagna napisała:
Ja lubię bardzo Paula Coelho

Uściskam Ci dłoń, również się w nim zaczytuję...

Zaczerpne od Kasi145.
Polecam również "Oskar i pani Róża" Schmitta... Dużo nauczy.
Fantastyczna książka.Czytałem.Warto ja mieć w domu.Uczy i mówi o egzystencji człowieka.
W TV na podstawie tej ksiązki była ekranizacja. Wzruszyłem sie,łzy w oczach,ucisk w dołku-niesamowite.

Ksiązki do któych często i chętnie wracam to:
- "Potop" - Sienkiewicz po prostu kocham tą książkę ( mam nadzieje że będą jakieś temaciki na ustną z tej lektury )
- "Oskar i pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt - bradzo wzruszająca książka, cieniutka ( zirka 50 stron) ale pobudza do myślenia, ogólnie polecam
- "Nowy wspaniały świat" - Huxley - jest to powieść o antyutopii
- Agatha Christie - moim zdaniem jest mistrzynią krymminałów, dobry język wartka akcja....

Ja właśnie przeczytałam powiastkę E.-E. Schmitta "Oskar i pani Róża". Książka porównywana do "Małego Księcia", książka o dziecku, ale nie tylko dla dzieci... Czyta się dosłownie przez chwilę (78 stron), ale skłania do tego, żeby dłuzej się nad nią zastanowić... A takie książki lubię Polecam.

hmm... tak wiele chciałbym napisać o tej sztuce (drugi seans jeszcze własnie trwa zdaje się) a tak mało mi do makówki przychodzi, to trzeba zobaczyć ! bo tylko stwierdzenie "kawał dobrej roboty..." obraziłoby organizatorów, aktorów i wszystkich osób przygotowujących to przedstawienie w świetle ogromu pracy jaką wszyscy musieli wnieść.
Zapewne kazdy z oglądających moze wynieść cos dla siebie...
i popłakać też można.

filar.

niewatpliwie najbardziej wzruszajaca ksiazka jest ,,oskar i pani roza",najlepsza moim zdaniem.jest to ksiazka o chlopcu,ktory pisal listy do Boga chociaz sam w niego nie wiezyl...no nie bede sie rozpisywac,kto czytal to wie o co chodzi a kto nie czytal to polecam:)poza tym, to: oczywiscie seria pottera, ,,niania w nowym jorku , ,,maly ksiaze",no i caly "swiat dysku" terrego pratchetta(jeszcze niektore ksiazki z tej serji (ok30) to na pol.nie zostaly przetlumaczone)polecam dla wielbicieli fantastyki,naprawde ksiazki sa inne niz wszystkie...

Terry Pratchett - cały "świat dysku". genialne
King - niespecjalnie...niby wciągające, ale na wysokim poziomie to to nie jest. Mistrzami horroru są Lovecraft i Poe
Gombrowicz - Ferdydurke
Pilch, ach Pilch "Miasto utrapienia" jest świetne
plus wiele, wiele więcej... nie będę wszystkego wymieniać.

książkowy maniak ze mnie niektóre książki czytam po kilkanaście razy, a do tego zawsze muszę mieć coś nowego. nie wyobrażam sobie życia bez czytania

aha, ktoś wspomiał o "oskar i pani róża" - cóż, mi ta ksiażka bardzo się nie podobała. rozczarowałam się.

Nie wiem, czy ktoś już pisał, ale dzisiaj przeczytałam książkę "Oskar i pani Róża". Bardzo mi się spodobała. Krótka, ale fascynująca lektura. Opowiada o dziesięcioletnim chłopcu, który choruje na białaczkę. Nie wierzy w Boga, ale rozmawia z panią Różą, którą nazywa ciocią i książka jest pisana w formie listów do Boga. Bardzo wciągające:)

Pewnie już wszyscy to znają ale chyba warto wspomnieć. Oskar Wilde "Bajki". Nie jest ich wiele, ale są naprawdę wspaniałe. W prostu sposób opowiadają o rzeczach uniwersalnych takich jak przyjaźń, miłość, wiara w boga. Niby nic a jednak coś, jak to ktoś zwykła mawiać.

Drugą książką, którą polecam to "Oskar i pani Róża". Opowiada o ostatnich dniach życia bodajże 10-letniego śmiertelnie chorego chłopca. Książka napisana w formie listów do Boga, w których ów chłopiec opowiada o swoich ostatnich dniach. Podobno lepsze od "Małego Księcia"

łapie się na tym, ze czytam bardzo ckliwe ksiązki -Oscar i pani Róża, Dziewczyna z Pomarańczami - lub kryminały - Agatha Christie power xD - oprócz tego gustuje w powieściach o wampirach (z czego 80% to ...g*** że tka powiem...). Fantastyki nie lubię, nawet Sapkowski mnie wkurzył przy którymś tomie. Lubię za to wszystkie opowieści grozy, przy czym uważam że King jest przeceniany. Lubie książki ukazujące trochę codzienności i realizmu dawnych lat - chociazby takie Zabić Drozda. Oh, Mistrz i Małgorzata to była genialna książka! :D

Sto lat samotności- Gabriel Garcia Marquez, poezje ks. Twardowskiego, Don Kichote-Miguel de Cervantes Saavedra, Mały książę, Alchemik, Pielgrzym, Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam, Weronika postanawia umrzeć-Paulo Coelho, Oskar i pani Róża, Biblia, książki M. Musierowicz, Ania z Zielonego Wzgórza

Kilka dni temu przeczytalam ksiazke o takim wlasnie tytule. wlasciwie powinnam napisac: ksiazeczke 77 stron, duuza czionka i duuuze marginesy - najwyzej na pol godziny

I chcialam bardzo polecic. Oskar to 10-letni chlopiec chory na bialaczke. zachecony przez wolontariuszke - ciocie Różę - pisze listy do "Szanownego Pana Boga", w ktorego wlasciwie dotad nie wierzyl.
Opowiadanie jest niezwykle, bardzo cieple. O tym, jak docenic chwile, przyjac cierpienie -i ze nie da sie tego zrozumiec bez Boga.

mala probka:
"PS. Chciałbym Cię o coś poprosić. (...) Nie miałbym nic przeciwko małym odwiedzinom. Takiej wizycie duchowej. To mi się wydaje super. Chciałbym, żebyś mi taką wizytę złożył. Jestem otwarty od ósmej rano do dziewiątej wieczór. Przez resztę czau śpię. W ciągu dnia zresztą też zdarza mi się zdrzemnąć, z powodu lekarstw. Gdybyś mnie zastał śpiącego, nie wahaj sie mnie obudzić. Byłoby głupio, gdybysmy się nie spotkali z powodu jednej minuty, nie uważasz?


zapomnialabym o autorze: Eric-Emmanuel Schmitt. wydawnictwo Znak

Wiecie co mi się podobał spektakl bo......... w sumie to......naprawde ja właśnie tak sobie wyobrażałam Panią Róże, Oskara i innych więc........ mi się bardzo podobało
Oczywiście nie obyło sie bez płaczu przy końcu filmu ale cieszę się że zekranizowali tą opowieśc bo naprawde.......ma w sobie ducha..... ducha życia i śmierci.......

z Panem+

Na wykładzie z mikrobiologii przeczytałem.

Ten utwór pokazuje jak można być dojrzałym w każdym wieku... Oskar mimo swojego dziecięcego sposobu myślenia potrafi ogarnąć istotę śmierci i w ten niby dziecięcy sposób wytłumaczyć ją sobie.
Pani Róża jest takim przewodnikiem duchowym, o jakim wielu może tylko pomarzyć... Jej postać utwierdza mnie w przekonaniu, że wolontariat ma sens...

I ten cytat, który już przytoczyła Nastusia... "Chłopiec zmarł"...

Generalnie książka potrafi wpompować (wbrew spowodowanym tematyką pozorom) taką chęć życia, taką pozytywną energię, że polecam każdemu...

Ja natomiast poznałam Coelho od "Podręcznika Wojownika Światła " - i szczerze mówiąc zachwycił mnie od razu... bardzo wiele zauważyłam w tej książce wątków i prawd zbliżonych do prawd płynących z Pisma Świętego . Spodobała mi się banalność i jakieś takie pozytywnie naiwne dobro płynące z tych "mądrości" ... czasem wracam do tej książki (bo to jest książka do której się wraca, jak "Oskar i Pani Róża" ^^ ). Pamiętam moje pierwsze odczucie po tej książce - ukazuje zwykłym ludziom, że mają prawo do nadziei, mają prawo kochać..., dla niektórych może być to odkrycie na miarę Ameryki za czasów Kolumba ^^

Co do innych książek - "Być jak płynąca rzeka" - bardzo pozytywna... bardzo ją lubię, choć z przyczyn nawału nauki nie skończyłam jej. "Pielgrzym" ... znam ludzi którzy się zachwycają ta książką... mi się podoba szczególnie spojrzenie na człowieka przedstawione w tej książce i jego obcowanie z tym co go otacza, odkrywanie nadzwyczajności w codziennym życiu... " Na brzegu rzeki Pierdy..." - również piękna historia, trochę trudna, bo jak ktoś wyżej wspomniał oparta bardziej na filozofii... poza tym posiada dość nietypową, choć ciekawą kompozycję...
"11 minut " nie polecam ... pamiętnik głównej bohaterki owszem, jednak treści dość "odważne" jeśli mogę to tak nazwać... niespecjalnie mi się podobała... .

Nie uważam Coelho za szarlatana, ani za zwolennika New Age... i staram się nie oceniać książek po okładce, ani nie daję się uprzedzić choć to czasem nie łatwe.

Pozdrawiam -Kaśka.

Jak mało co, nie spodobała mi się książka o Róży, ale, kurczaczek, zapomniałam, jaki miała tytuł... (Na pewno nie był to "Oskar i Pani Róża" tylko jakaś lektura)... to było straszne doświadczenie!!!


Mały Książę?
Imię Róży?

Obie ksiązki genialne

Niecierpię Szymborskiej. Ułe... (A ku mojej wielkiej radości mam encyklopedię literatury z 1995 roku, więc Pani Poetka nie dostała Nobla )
Odnośnie lektur szkolnych nie mogę się niestety wypowiedzieć, bo w podstawówce/gimnazjum, utknęłam na Sierotce Marysi, a w licealnej karierze to przeczytałam ze 3, może 4. No, w porywach do 6. Wolałam już w ramach buntu inne pozycje 'szkolnych' autorów.

Nie pamietam, czy w tym temacie się odzywałam, więc: do kosza idzie cały Coehlo
I po namyśle dorzucam też 'Oskara i Panią Różę'. Jak coś wymyślę to się odezwę.

Czytając "Cierpienia młodego Wertera", cierpię jeszcze bardziej. Jest straszna- 22 strony w 3 tygodnie! Dla porównania- "Oskar i pani Róża"- 77 stron- 30 minut:).

"Stary człowiek i morze" też był straszny:). Ale dałam radę przeczytałam początek i koniec i wiedziałam o co chodzi:).


Ja nie decydowalem sie na zycie :)


Jak to nie? Robisz to podnosząc się z wyra co rano :-)

Przeginam, a moze nie przeginam :) Moze zaczalem rozmyslac :) Kiedys
myslalem, ze wiem wszystko o zyciu, a teraz zaczynam odkrywac swoja
glupote... bez granic ;) Bylem pewien, ze to ja o wszystkim
decyduje... Robilem wszystko i nic, ale idac do przodu musisz czasem
stanac w
miejscu i zastanowic sie czy aby napewno to jest dobry kierunek. Tez
mi
sie na przemyslenia zebralo :)


Myśl, Hardy, myśl. Tylko rób sobie czasem przerwy i oddychaj świeżym
powietrzem.

W bałaganie, który mam w chałupie, uciekając od hałasu wiertarek, zdołałam
przeczytać ksiażkę.
"Oskar i pani Róża". Pomyślało mi się o Tobie w dwóch momentach.

W tym:

"- Najciekawsze pytania wciaż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę.
Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe pytania
można udzielić ostatecznych odpowiedzi.
- Chcesz powiedzieć, że dla "Życia" nie ma rozwiązania?
- Chcę powiedzieć, że dla "Życia" jest kilka rozwiązań, a więc nie ma
żadnego.
- A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć."

I w tym:

"Szanowny Panie Boże,
Dzisiaj dobijam setki. Jak ciocia Róża. Dużo śpię, ale czuje się dobrze.
Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku
się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie
docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się je niomal
odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka.
I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem, o czym
mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się
wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze
artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku lat dziesięciu,
dwudziestu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się
ruszać, musi uruchomić swoją inteligencję (...)".

Fioletowy Kot mial racje - moim przeklenstwem jest moj wizerunek.
Sprawia, ze gdy wchodze na jakis powazny temat nikt nie traktuje tego
co mowie powaznie.


Nie miał racji. Na szczęście spod maski, którą sobie sprawiłeś, wyściubiasz
czasmi nos.

Wszystko
bylo wlaczone - komputer, tv + wiatrak na najwyzszym biegu :) Ciekawe
jak ja zasnalaem? :)))


Normalnie. Co najwyżej włoski Ci się pokudliły ;-)

fata



| Ja nie decydowalem sie na zycie :)

Jak to nie? Robisz to podnosząc się z wyra co rano :-)


No fakt ;)

Myśl, Hardy, myśl. Tylko rób sobie czasem przerwy i oddychaj świeżym
powietrzem.


Tak - odpoczynek czasem musi byc :)

W bałaganie, który mam w chałupie, uciekając od hałasu wiertarek, zdołałam
przeczytać ksiażkę.
"Oskar i pani Róża". Pomyślało mi się o Tobie w dwóch momentach.

W tym:

"- Najciekawsze pytania wciaż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę.
Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe pytania
można udzielić ostatecznych odpowiedzi.
- Chcesz powiedzieć, że dla "Życia" nie ma rozwiązania?
- Chcę powiedzieć, że dla "Życia" jest kilka rozwiązań, a więc nie ma
żadnego.
- A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć."

I w tym:

"Szanowny Panie Boże,
Dzisiaj dobijam setki. Jak ciocia Róża. Dużo śpię, ale czuje się dobrze.
Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku
się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie
docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się je niomal
odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka.
I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem, o czym
mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się
wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze
artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku lat dziesięciu,
dwudziestu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się
ruszać, musi uruchomić swoją inteligencję (...)".


Dzieki fata :) Jestem zaskoczony, ze chcialo ci sie przepisywac :D hehe :)

| Wszystko
| bylo wlaczone - komputer, tv + wiatrak na najwyzszym biegu :) Ciekawe
| jak ja zasnalaem? :)))

Normalnie. Co najwyżej włoski Ci się pokudliły ;-)


:D

Pzdr,
HS.


Ja tak samo myślę o adaptacji "Oskar i pani Róża" już tytułu to ja się nie czepiam, ale film...ech połowe wycieli, a drugą połowę zmienili. A to moja ulubiona książka...

a ja poza mitologią, którą przeczytać muszę zabieram się za Alchemika A w chwilach refleksji na pewno wrócę do "Oskara i Pani Róży", bo tak książka zostawiła we mnie spory ślad. No i stworzyła peggy blue

a mnie sie podobała "Samotność w sieci", no i wpomniane juz " Oskar i Pani Róża" cudo

a jak polecać do 'Listy do Miriam'. wzruszające. baaaaaardzo. przypomina trochę 'Oskara i panią Różę'

to nie wiem, rozbierz sie i pilnuj rzeczy albo cos. nie wiem co ci kasiq zrobila ale wykorzystujesz kazda okazje by jej sie czepic.

Nie prawda ! Ide ogl ąda Ś Oskar i Pani Roża Wam też radzę!

Ja chciałam iść do teatru Rampa na inscenizację "Oskara i Pani Róży", ale pewnie nie ma już biletów...

OCH POCHLEBCA...

Wczoraj przeczytałam "Oskara i panią Różę", w zeszłym tygodniu "Dżumę", i jestem na świeżo po Marqeza (którego uwielbiam) "Kronika zapowiedzianej smierci" przede mną "Zła godzina" jeszcze... a doba ma tylko 24godz.

A ty, Najdumniejszy z Fryzów?

poza kanonem lektur to przychodzi mi do głowy "Oskar i pani róża" - zapomniałam nazwisko autora, ale on pisal wlasnie takie ksiazki o dzieciakach roznych religii i ich stosunku do Boga

Wszystkie książki (książeczki?) Schmitta są warte przeczytania... Może trochę ckliwe. Jedną z nich ("Oskar i pani Róża") dałam do przeczytania użalającej się nad swym losem osobie (niewątpliwie nieco hipochondryczce). Wstrząsnęło. Pomogło - niestety nie na długo.

Oskar i Pani Róża
Kod Leonarda Da Vinci
Alchemik
Sen Nocy Letniej

mi od dzieciśtwa podobały się bajki, książki typu "Oskar i pani Róża" lub takie opowiadania dla duszy (jak na rekolekcjach ) nie wiem czemu . Zawsze je rozumiałam i podobały mi się

Tak "Oskar i Pani Róża" to jest wzruszająca książka. Ja za wiele nie czytam, ale akurat tąksiążkęczytałam i popłakałam się zwłaszcza na końcu.
Więcej książek nie pamiętam, a jak sobie przypomnę jakieś to napiszę

"Oskar i Pani Róża"
"Zraniony Pasterz"

ja też nie będę orginalana: "Oskar i Pani Róża" i "Kamnienie na Szaniec"

Ja plakałam przy
- Oskar i Pani Róża
-Pamietnik narkomanki
-Tam gdzie spadają anioły

"Oskar i pani Róża", "O psie, który jeździł koleją"... I przy innych książkach, których w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć...

A ze śmiechu to przy "Blasku fantastycznym":D

Do biologii?;)
" Oskar i Pani róża' i oczywiście " Alchemik"

Wcięłam ją dzisiaj po południu

Bardzo fajna, choć i tak nie pobije "Oskara i Pani Róży" - ta jest po prostu genialna.

Dzisiaj na jedynce o 23:30 "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu". Ekranizacja książki o tym samym tytule autora Erica Emmanuela Schmidta autora książki "Oskar i pani Róża". Zaje.biście polecam

Po raz kolejny:

Eric-Emmanuel Schmitt "Oskar i pani Róża"
http://student.agh.edu.pl...r_pani_roza.pdf

Erick- Emanuel Schmitt- Oskar i pani Róża
Francesco D'Adamo- Iqbal
Manuela Kalicka- Wirtualne zauroczenie
J.M. Coetzee- Hańba
Peter Bichel- Dziecinne historie

dla mnie "Oskar i Pani Róża" - przereklamowana, i to porównywanie jej do "Małego Księcia"

Ja przeczytalam wlasnie ksiazke "Oskar i Pani Roza" jest bardzo poruszajaca

ja ze swojej strony mogę polecić "Oskar i Pani Róża" po prostu cudowna książka... porównywana czasem do "Małego Księcia"... niezwykle wzruszająca i wrażliwa... mnie się bardzo bardzo podobała.

ostatnio też przeczytałem "Lekcje pana Kuki" również spoko książka.

polecam Schmitta: "Oskar i Pani Roza", "Male zbrodnie malzenskie", "Dziecko Noego", "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu".

no i Coelho.

Przed chwilą odkryłam ten temat i przeczytałam.
A więc: "Opowieści z Narnii" Clive'a Staples'a Lewisa- magia, magia i jeszcze raz magia. Uwielbiam także "Matyldę", "Charlie i fabryka czekolady" i "Charlie i wielka, szklana winda" Roalda Dahla. Świetne, uśmiałam się jak nigdy. Całe siedemnaście części "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz, najlepsza moim zdaniem właśnie "Żaba"- może dlatego, że najbardziej współczesna książka z serii. "Harry Potter" J.K. Rowling jest super, a jak w ostatniej częsci umarł Dumbledore, prawie się popłakałam.. Moja koleżanka czyta właśnie "Barry Trotter i straszna parodia" -przeróbka Pottera. Po paru stronch zniechęciłam się- pewnie dlatego, że jestem taką wielką fanką Harry'ego. Bardzo podobają mi się książki Jaquilne Wilson- wszystkie częsci "Dziewczyn..." oraz "Złe dziewczyny", "Dziewczynka z walizkami"... Wszystkie 10 części "Ani z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery- pierwszą częśc czytałam jakieś 3 razy... "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnet, "Tajemniczy opiekun" Jean Webster, i-gorąco polecam- "Lista życzeń" Eoina Colfera. "Małgosia kontra Małgosia" Ewy Nowackiej, "Tajemnica Amelii" Liz Keasler, "Tata, one i ja" Manuli Kalickiej, "Mała Księzniczka" F.H. Burnet, Marii Kruger "Witaj Karolciu" i "Karolcia", "Niezwykła księga hipnotyzmu Molly Moon" Georgi Bynk, "Pamiętnik Perełki" Marka Dziewieckiego... "Mikołajek"-wszystkie części, "Pollyanna" Eleanor Porter, " "Koralina" Neila Gaimana, "Lustro pana Grymsa" Terakowskiej, "Oskar i pani Róża", "Cóka czarownic" Terakowskiej, "Adrian Mole" Sue Townsend... "Batoniki Always miękkie jak deszczówka" Marty Fox- nie polecam. "Wielka większa i największa" Jerzego Broszkiewicza- świetna, wesoła książka. Jest tego duużo więcej (wszystko mam zapisane w specjalnym zeszycie) ale to są chyba takie najfajniejsze książki. No, oczywiście wszystkie książki mojej mamy bardzo lubię (chociaż niektóre- takie jak "Królewna" czy "Gębolud" są dla maluchów i przy okazji- Gęboluda wymyśliłam JA i mój BRAT a mama nazwę ukradła, ale to tak na marginesie)... Niedługo ma wyjść "Kamienica" mojej mamusi ( ) chyba najfajniejsza książka. Z książek mojej mamy lubię też "Sznurkową historię" i nawet "Oto jestem". (chociaż to takie przygłupie, i w dodatku dla klas I-III )

Mi bardzo spodobała się książka " Oskar i pani Róża" ....

"...codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy."

no ja kod pochłonełam w 2-3 dni.

widzialam teatr telewizji "Oskar i Pani Róża". piękne.

tez czytalam "Oskar i Pani Róża" ale jeste tez kolejna ksiaazke tego samego autora tez bardzo dobra "Dziecko Noego" tez polecam

A jak wam się podoba "Oskar i Pani Róża" ? Troche podobne do "Małego Księcia", a dla mnie nawet lepsze.

Książki, hm.. zawsze zdaje mi się, że mam milion ulubionych książek a jak przychodzi co do czego to trudno mi wymienić.

Na pewno "Nad morzem" Przybyszewskiego zrobiło na mnie wrażenie. Dokładniej - opisy (np. fragment o umierającej mewie ).
"Pamiętniki Adama i Ewy" Twaina - doskonały humor! Niby Adam ma tak dość tej swojej kobiety a przecież bez niej jego życie straciłoby sens
Wszystkie książki o świecie dysku autorstwa Terry'ego Pratchetta - przezabawne pozycje fantasy.
"Koralina" Gaimana - niby taka dziecinna a jaka straszna!
"Iselin i Wilkołak" - niesamowicie napisana książka, w której przeplatają się dwie (?) historie. Ta o babci chwilami mnie rozwalała
"Wichrowe Wzgórza" Brotne - niech Wam będzie, że romansidło, ale o jakże destrukcyjnej miłości
"Portret Doriana Greya" - o ludzie, powieść o bezgranicznym zepsuciu moralnym O_o a jaki wstęp!
"Diuna" Franka Herberta - klasyka science-fiction
"Rok 1984" Orwella - oby świat nigdy tak nie wyglądał (czyli o Wielkim Bracie ;p)
"Na Zachodzie bez zmian" - książka wojenna, której na początku nie mogłam strawić. Strasznie realistyczna.
"Życie Pi" Martela - zakończenie wyjątkowo gorzkie, książka chwilami też; a chwilami przeurocza. Po niej zmieniłam trochę zdanie o zoo i religiach
"Śniadanie u Tiffany'ego" - tutaj również musiałam się przemóc trochę, ale w efekcie śliczna książka; tak żal mi było Kota
"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" Kleinbaum - na podstawie filmu, równie dobra co oryginał
"Dracula" Stockera - klasyka
"Wywiad z wampirem" Ann Rice - to chyba każdy zna, chociażby z filmu
"Oskar i Pani Róża" (nie pamiętam kogo) oraz "Mały Książę" - nie wiem dlaczego zawsze porównuje się te książki, więc piszę je razem Na tej drugiej chyba płakałam, na tej pierwszej.. możliwe, że też.
No i oczywiście "Dziesięciu Murzynków" (niepoprawne politycznie? ;/) Christie (a ja i tak wiedziałam kto zabił )

Trochę się tego uzbierało, więc może się pohamuję.. ;/

moje ulubione ksiażki to klub dantego, operacja czerwone jerycho, oskar i pani róża oraz jeżycjada. niestety szybko zapominam co przeczytałam, znaczy mniej wiecej wiem o czym była książka ale nie pamietam bohaterów etc.

W naszym Teatrze Współczesnym zachwycił mnie wyreżyserowany przez Annę Augustynowicz "Oskar i pani Róża". Przed pójściem na ten spektakl zastanawiałam sie jak można przedstawić na scienie listy pisane przez małego chłopca do Boa. P. Annie się to udało...

'oskar i pani roza' świetna:D

No taki temat sie przyda... Niedawno przeczytalam "Oskara i panią Różę", naprawde fajna...

Polecam "11 minut"-dla wielu najlepsza książka P.Coelho,dla mnie najlepszą pozycją jest "Weronika postanawia umrzeć"."Oskara i panią Różę" też czytałam,trochę przypomina mi "Małego Księcia",aczkolwiek całkiem niezła-też mogę polecić.

A czytałaś "Oskar i Pani Róża" coś w stylu małego księcia ale mnie sie bardziej spodobało.

Słyszałam,że "Oskar i Pani Róża" to bardzo ciekawa, pomimo tego, ze krótka książka

Machnęłam Małe zbrodnie małżeńskie Ericha Emmanuela Schmitta, tego od Oskara i pani Róży. M.z.m. to taka krótka sztuka, na 2 osoby, ale nic specjalnego. Może niektóre rzeczy zabawne, celne, ale wątpię, by jakiekolwiek małżeństwo tak do siebie mówiło. I przewidywalna dość.

Ktoś z was czytał moze "Oskar i Pani Róza " ?

Książki, do których często wracam i które czytałam już po sto razy, to Oskar i Pani Róża oraz Mały Książę. Mogą wydawać się dziecinne, ale dla mnie są ponadczasowe.

przy okazji pomysla mam - moze by tak wybrac sie na 'Oskar i Pani Roza'?

Ja bym się chętnie wybrała

żabcia no ja tez na sosie sie wzruszylam, jak wszyscy chyba, ale ostatnio toplakalam wcozrajw nocy, jak przeczytalam jednym tchem "oskar i pani Róża"

ach ... ja ostatnio też odkryłam, że czytanie może być fajne, ale gdy ma się na to dużo czasu (a na to nie narzekam bo mam wakacje) i gdy nikt cię do tego nie zmusza i nie motywuje chasłem: Nie wiadomo co wam się trafi na maturze. (aczkolwiek z lektur też kilka mi się podobało i niesamowicie wciągało jak np "Zdążyć przez Panem Bogiem" tudzież "Zbrodnia i kara")
A niedawno wróciłam po raz drugi(co mi się nigdy jeszcze nie zdażyło) do "S@motności w ścieci" Janusza Wiśniewskiego bo uważam, że ksiażka ta jest niesamowita ... mówi o miłości, genetyce, psyhice człowieka w taki niezwykle wciagający i prosty sposób
ale zawiodłam się na kolejnej książce pana Wiśniewskieg "Los powtorzony" bo była dokładnie w tym samym stylu ...
Ale tak to już czasami jest, że jedna książka jakiegoś pisarza jest genialna, a gdy przeczyta się następne i widzi się, że wszystkie są na jedno kopyto to już się odechciewa ja tak miałam przy książkach Coehlo ...
Uwielniam też ksiażki Wiliama Wortona i one mi się nie nudzą choć przeczytałam już kilka, ale zniechęcam się już przewidywalnościa Sparksa po ostatniej jego książce którą przeczytałam czyli "Anioł stróż".
A i niedawno przypomniałam też sobie "Oskara i panią Różę" Schmitta i dalej jestem pod wielkim wrażeniem mądrości zawartych w tej małej książeczce i przeczytał też kolejną książkę tego autora "Dziecko Noego" ale to już nie było to samo, choć też fajna.
no to narazie chyba tyle jak mi się jeszcze coś fajnego przypomni (albo coś doczytam) to jeszcze kiedyś coś doskrobie tutaj ... a narazie ... miłego czytania

a teraz wpadło mi w ręce coś "ambitniejszego" i zabieram się za "Blaszany bębenek"

"Oskar i Pani Róza"


Tez polecam ta ksiazke. Jest napisana bardzo prostym jezykiem ale zwraca uwage na nie az takie proste rzeczy. Warto ja prezczytac.

A ja polecił bym kolejną książke autora "Oskara i Pani Rózy" abowiem "Dziecko Noego" ksiązka opowiadająca o problemach Narodu Żydowskiego podczas II Wojny Światowej książka także w bardzo mądry sposób pokazuje problemy religi i przedstawia nam ją z różnych stron. Polecam

A mnie urzekają, wprowadzają w inny świat i skłaniają do myślenia książki Erica-Emmanuela Schmitta, od znanej już pewnie większości książki "Oskar i pani Róża, do tych mniej znanych - "Dziecko Noego" i "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu".

"oskar i pani róża" czytałam chyba z 5 razy... piekna ksiązeczka

Najlepsza książka jaką czytałem to "Oskar i pani Róża" - cudowne!!!

Szczerze to nie pamiętam, czy była wymieniana tu, ale..
"Skar i Pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt.
Ja dostałam ją na urodziny od osoby, która jest dla mnie..
Książka warta uwagi.Krótka, czyta się szybko, lekko.

Opowiada o chłopcu- 10 letnim, który ma raka. Umiera. 12 dni przed swoją śmiercią, za namową "cioci Róży" zaczyna pisać listy do Boga. Piękine i proste- jak dziecko..

Piękna, mądra i niepozbawiona humoru opowieść o tym, jak pokonać strach, odnaleźć wiarę i nie poddać się w obliczu nieszczęścia. Ta książka da Wam siłę i nadzieję, a kto wie?, może nawet zmieni Wasze życie...

a to jeden z fragmentów:

"Kompletnie zbaraniałem, kiedy zobaczyłem Twój posąg, stan, a jakim się znajdujesz, przykuty do krzyża, prawie goły, wychudzony, z ranami na ciele, twarzą, po której spływała krew od cierni i głową ledwie trzymająca się na szyi. Pomyślałem o sobie i zezłościłem się. Gdybym był Bogiem, jak Ty, na pewno nie dałbym się tak załatwić.
-Ciociu Różo, porozmawiajmy poważnie: ty, która jesteś zawodniczą (..) nie powiesz mi chyba, że w coś takiego wierzysz!
-Dlaczego, Oskarze? Czy łatwiej byłoby ci uwierzyć, że to Pan Bóg, gdybyś zobaczył kulturystę w kokieteryjnych slipkach (..)?
-No...
-Zastanów się, Oskarze. Który z nich wydaje ci się bliższy? Bóg, który nic nie czuje, czy Bóg, który cierpi?
-Ten, który cierpi, oczywiście. Ale gdybym był nim, gdybym był Bogiem(..), uniknąłbym cierpienia.
-Niekt nie może uniknąć cierpienia. Ani Bóg, ani ty. Ani twoi rodzice, ani ja.
-No, dobrze. Ale dlaczego cierpimy?
-Właśnie. Jest cierpienie i cierpienie. Popatrz uważnie na jego twarz.(..) Widać, że cierpi?
-Nie.(..)W ogóle po nim nie widać.
-Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.
-Nie rozumiem.
-Jeśli wbijają ci gwoździe w nadgarstki i stopy, nie masz innego wyjścia, musisz odczuwać ból. Znosisz go. Natomiast myśl o śmierci nie musi powodować bólu. Nie wiesz, czym jest. Wszystko zależy od ciebie. "

Oskar i pani Róża, to świetna ksiązka...

Gratulacje dla autorki bo opowiadanie świetne. A co tematyki czytałam ostatnio książkę o umierającym na raka chłopcu, "Oskar i Pani Róża" polecam.

Dzisiaj wpadła mi w ręce książka Erica-Emmanuela Schmitta
"Oskar i Pani Róża"co myślicie o tej książce ja chociaz dopiero zaczełam ją czytać myślę że to fantastyczna książka porównywalna do Małego księcia a wy co o niej sądzicie??

"Oskar i pani Róża" jest P.Coehlo.. przynajmniej ta którą ja czytałam... ale niesamowite przeżycie mieć taką książkę i ją przeczytać

Jednym słowem cudna.... Bardzo smutna, zmusza czlowieka do refleksji. OSKAR I PANI RÓŻA to książka o chorobie, ale także Bogu, wierze. To pod wpływem tej książki Otylia Jędrzejczak oddała swój olimpijski medal dla jednego z oddziałów onkologii dziecięcej.

Książka śliczna sam ją czytałem ze 2 razy tak samo ładna jak mały książe ale mi sie wydaje ze Oskar i Pani róża to lepsza lektura...

"polowałam" na tą książkę prawie miesiąc i nie żałuje; "Oskar i Pani Róża" jest cudowną opowieścią dla każdego małego i dużego.

"Tylko Bóg ma prawo mnie obudzić"

Zgadzam się z tym wszytskim co napisali moi poprzednicy "Oskar i pani Róża" to fenomenalna ksiązka. Jak tylko gdziekolwiek wyjeżdząm to zawsze mam ze sobą: Pismo Święte, "Małego Księcia" oraz właśnie "Oskara i panią Rożę" Pozdrawiam

Faktyczenie ' Oskar i pani Róza' to cudowna ksiązka. Do głębi porusza człowieka, ale również świetną ksiązką tego autora jest : ' Kiedy byłem dziełem sztuki' oraz ' Pan Ibrahim i kwiaty koranu' polecam gorąco .

...nie ukrywam, mało czytam, ale kilka dobrych książek udało mi się połknąć jednym tchem... np. 'Oskar i pani Róża' - Eric-Emmanuel Schmitt, 'Nad brzegiem rzeki Piedry...' czy 'Weronika postanawia umrzeć' Paulo Coelo...

No to moja ulubiona książka to "Oskar i Pani Róża"

W skali 1-5 daję jej 5+

ja uwielbiam czytać ostatnio pochłonełam E.-E. Schmita - Kiedy byłem dziełem sztuki i Oskar i Pani Róża oraz C. Aherna PS Kocham Cie. Dziś zabieram sie za czytanie P. Coelho ( 5 raz) Podręcznik wojownika swiatła

Cecily von Ziegesar - plotkara 8

Papalina wymieniła ,,Oskar i pani Róża'' - polecam świetna książka.

Shannon, niedługo będę się zabierać do czytania ..Zmierzchu'' podobno romantyczna o wampirach?

Oskar (bez Pani róży)

Hmm :) głównie dramaty,thilery :) czasem romanse, ale głównie takie o Życiu:)
"Samotność w sieci" jedna z ulubionych ksiąŻek ,"oskar i pani róŻa" teŻ lubiana :)

wszystko Rolanda Topora...


Zgadzam sie!! Roland jest super :]
Poza tym polecam rowniez "Oskar i pani Roza", i "ulica Marzycieli" , ktore ostatnio przeczytalam

".. codziennie patrz na swiat, jakbys ogladal go poraz pierwszy.." /OSKAR I PANI RÓZA/Eric- Emmanuel Schmit

oj tak. w koncu cudem jest kazde zycie, czyli wlasnie wszystko to co robimy, jak i dzieki czemu... ; P

Florian... czytałes Oskar i Pani Róża...? jak nie to przeczytaj sobie.

Potrzebuje do prezentacji maturalnej posliego filmu "Oscar" zrobionego na podstawie ksiazki smitcha Oscar i pani róża.

Ma ktoś namiary?

Potrzebuje do prezentacji maturalnej posliego filmu "Oscar" zrobionego na podstawie ksiazki smitcha Oscar i pani róża.

Ma ktoś namiary?

ja mam. najbliższa wypożyczalnia video/dvd.

przy okazji przypominam o ósmym punkcie regulaminu.

Abelar Taisha - Magiczna podróż - właśnie zaczynam...

Przeczytane:
Oskar i Pani Róża - E.E Schmitt

Krótkie oderwanie od rzeczywistości. Jak za każdym razem porusza i uczy by chwytać dzień jakby miał być tym ostatnim. Kolejny raz się popłakałam

oskar88 - z oskarem i panią różą

Z "Oskarem i Pani Różą"

ciocia Róża

prawdę mowiąć te wszystkie opisy walk zapaśniczych strasznie mnie wkurzały w tej książeczce

Oskar i Pani Róża - Eric-Emmanuel Schmitt

Oskar i pani Róża

E. Smitch

Éric-Emmanuel Schmitt — Oskar i pani Róża
Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni.

Bardzo moim zdaniem prawdziwy.....

Nie wiedziałam, że zrobione było to w zestawie trzech opowiadań. Ja, jakieś dwa lata temu, wypożyczyłam w szkolnej bibliotece " Oskara i Panią Różę". Do tej pory jestem pod wrażeniem tej książeczki.

nam na oazie czytali przy posiłkach "Oskar i pani Róża" fajne to tylko pewnie dużo osób to czytało

Oskar i Pani Róza... przeczytałabym to jeszcze raz.... JUDOOO

a ja ostatnio czytam moje książeczki które dostałąm na 18.
"pelne zanurzenie" jakimowicza- zaliczone
obecnie czytam spotkanie z aniolem- prawdziwe historie. lubie mojego aniola stroza+

Tu jest link od Wiki i tam jest cała książka " Oskar i Pani Róża" ( Wiki mam nadzieję, że sie nie obrazisz ) http://student.agh.edu.pl/~gryzlyx/oskar_pani_roza.pdf więc można sobie poczytać

Jak dotąd przeczytałam "Niebo dla akrobaty", ale to było dawno... pamiętam, że podobało mi się chyba nawet bardziej, niż "Oskar i Pani Róża" (choć ta druga też b. dobra i pouczająca, a rozmiarami niepozorna)

Poza tą jedną nie czytałam żadnej...

Oskar i Pani Róża - Schmitt?

Tę książkę czytałam, ale nie odchorowałam jak "Oskara i Panią Różę".
Tę zagadkę z pewnością odgadnie Weronik

a "Oskar i Pani Róża"? nazywają ją "wydarzeniem na miarę Małego Księcia"... wg mnie jest ŚWIETNA, polecam wszystkim. chociaż porównywać klasyke do wspolczensosci tak troche glupio;P
no cooo ty, harry jest fajny ^^.

Apropos ksiazek z przekazem: Oscar i Pani Róża oraz Dziewczyna z Pomarańczami. Absolutnie obowiązkowe...

coś mi się przypomniało- "Oskar i pani Róża". Smutna, ale świetna.

Harry Potter (wszystkie tomy), Oskar i Pani Róża, Gnój

Ja mogę polecić "Oskar i pani Róża" E.E. Schmitta. Krótka, szybko się czyta, ale za to bardzo treściwa Na razie tyle.

mp3 z przyzwyczajenia. Nie ważne co byle grało

"Dzieci z dworca ZOO" czy "Oskar i Pani Róża"?

pewnie "oskar i pani róża", mnie emowato brzmi

forma bez treści czy treść bez formy?

Autor "Oskara i pani Róży" w innych swoich książkach głosił relatywizm moralny.Dlatego zdecydowanie odradzam ich czytanie, jak również samego "Oskara i Pani Róży", gdyż jest to typowa i tandetna książka, badziewie podobne do tworów Paulo Coehlo

jeżeli interesuje Was taka tematyka, przesłanie i podobne klimaty to polecam Grzegorczyka Niebo dla akrobaty(książka rekalmowana jako polski "Oskar i Pani Róża").

Najnowszy bestseller autora Oskara i pani Róży!


bestseller może i jest, ale Schmitt napisał już nowszą książkę "Ewangelia według Piłata". Znając tego autora już ostrzes sobie pazurki na lekturę ale na razie ne mam czasu

Na czytanie

Skończyłam w końcu "Kobieta. Kapłaństwo serca" (Jo Croissant), a zabrałam się w końcu za "Oskar i Pani Róża" i "O życiu. Aborcja - eutanazja - wojna" Jana Pawła II

" Oskar i Pani Róża" -piekne, ale najlepszy jest fragment na samym początku ksiażki;)

Jak mało co, nie spodobała mi się książka o Róży, ale, kurczaczek, zapomniałam, jaki miała tytuł... (Na pewno nie był to "Oskar i Pani Róża" tylko jakaś lektura)... to było straszne doświadczenie!!!

Wspolczuje przygod z Daewoo, Panie Witoldzie i radze jezdzic, tak jak ja
juz od lat to robie dla zdrowia, rowerem!

Pominalem oczywiscie ten drobny fakt, ze jak mnie skorygowal WB, Chinski
walec wjechal gleboko na poludnie aby sie pozniej cofnac na
polnoc.Zatrzymal sie mniej wiecej dokladnie na tym samym rownolezniku
gdzie sie zaczela wojna. Powstal wowczas, po zawieszeniu broni, zabawny
problem. Otoz zolnierze koreanskiej bohaterskiej robotniczo-chlopskiej
armii wyzwolenczej, ktorych wzieto do niewoli, tak ukochali pelne
dostatkow zycie w obozach jenieckich, ze nie chcieli wracac pod piesc
swojego ukochanego dotad wodza, Kim Ir Sena. Pozostawali na Poludniu,
tym samym przyczyniajac sie dodatkowo do rozdzialu rodzin.

I jeszcze ciekawy element polski. Spotkalem czlowieka, jak zwykle w
wiezieniu(nie darmo instytucje te sa obowiazkowym stadium edukacji
mlodych politykow, nigdy wiecej w zyciu w tak krotkim czasie wiecej sie
nie nauczylem). Otoz ten czlowiek twierdzil, ze w omawianym okresie
czasu zostal skierowany do Korei Pln jako bodajze sierzant czy
podporucznik, w ramach polskiej dywizji kadrowej. Czyli ze szykowano tez
i po sowieckiej stronie jakas awanture internacjonalistyczna, i w ramach
elementu polskiego pojechal kadrowy szkielet dywizji. Pozniej
wystarczyloby tylko dorzucic transport 10 tys przymusowych ochotnikow i
voila! mamy internacjonalistyczna dywizje, ba-armie nawet, jesli to samo
robily inne demoludy. Skonczylo sie to niczym i czlowiek wyrazal wyrazny
zal po temu.

fatso

Witam

Chciałbym tylko uzupełnić informacje pana Krzysztofa.

Chińczycy pognali trochę dalej niz pod Seul, az nad rezkę Nakton, tak że w
rękach komunistów pozostawał we wrześniu 1950 prawie 80 % półwyspu.
Literatura na temat tej wojny jest b. bogata. Równiez ukazała się w języku
polskim.
A prawie w kazdym numerze magazynu "Military History"
jest artykuł na ten temat.

| Informuje z pamieci: O ile sie nie myle to wtedy wlasnie 1 milion!
| ochotnikow chinskich przekroczyl rzeke Yalu i zaatakowal sily Narodow
| Zjednoczonych. Chinczycy walczyli w warunkach okropnych. Byla zamiec
| sniezna i mrozy. Tzw "chill factor" powodowal, ze ludziom trzeba bylo
| amputowac konczyny. Mimo to masa ludzka przewazyla i wojska ONZ musialy
| podjac odwrot. Dowodca sprzymierzonych, Gen McArthur, znany nam juz z
| przyjecia japonskiej kapitulacji wczesniej, domagal sie od Prez.Trumana
| uderzenia atomowego po chinskich bazach zaopatrzenia, za frontem.
| Niestety nie byl to juz czas amerykanskiego monopolu atomowego.
| Prezydent odmowil a sam gen.Mc Arthur zostal zdymisjonowany. Chinczycy
| dotarli do linii rozejmowej na polnoc od Seulu i tam ich powstrzymano
| nadludzkim wysilkiem. Zawarto rozejm w Panmundjon i obecnie czekamy na
| dalszy etap tej wojny.

Po ostatnich przekrętach w Dewoo to już nie wiem komu bym kibicował.
Jeśli pieniądze z mojej firmy trafiły do kieszeni tego złodzieja
prezesa, to
niech go szlag trafi (q..a "Tygrysy"), a teraz mam obawe komu płacić ratę
lizingową. Roz... jest taki, że nóż się w kieszeni otwiera.

 Wystarczy?

| fatso

Wystarczy Panie Krzystofie. Wystarczy.

Pozdrowienia

Witold Biernacki


--
Niech cham gownem nie prycha miast je sam polykac
- hrMendewesz of Jader
We are all in the gutter but some are facing the stars
- Oscar Wilde

Sent via Deja.com
http://www.deja.com/


1. Gdybym była owocem, byłabym… żurawiną
2. Gdybym była kolorem, byłabym… czarnym
3. Gdybym była zwierzęciem, byłabym... krukiem lub wilkiem
4. Gdybym była urządzeniem domowym, byłabym… telewizorem
5. Gdybym była książką, byłbym… ,,Oskar i Pani Róża,,
6. Gdybym była elementem ubrania, byłabym… spodniami
7. Gdybym była biżuterią, byłabym… pierścionkiem
8. Gdybym była kredką, byłabym… pastelową
9. Gdybym była samochodem, byłabym…Lamborghini
10. Gdybym była żywiołem, byłabym… powietrzem
11. Gdybym była drzewem, byłabym... palmą albo choinką
12. Gdybym była napojem, byłabym… colą lub piwem
13. Gdybym była smakiem lodów, byłbym… czekoladowym
14. Gdybym była osobą, byłabym… sobą lub Edwardem Nożycorękim
15. Gdybym była planetą, byłabym… Ziemią
16. Gdybym była owadem, byłabym… motylem
17. Gdybym była środkiem publicznego transportu, byłabym… tramwajem
18. Gdybym była piosenką, byłabym… In The Shadows lub Living In A World Without You
19. Gdybym była filmem, byłbym… The Crow
20. Gdybym była porą roku, byłabym… latem
21. Gdybym była kwiatkiem, byłabym… czarną różą
22. Gdybym była kreskówką, byłabym… Włatcy móch,Teletubisiami(ale to chyba nie kresówka )
23. Gdybym była miejscem, byłabym… teatrem
24. Gdybym była podarunkiem, byłabym… bardzo fajnym podarunkiem
25. Gdybym była wspomnieniem, byłabym… fajnym wspomnieniem
26. Gdybym była miastem, byłabym… Helsinki
27. Gdybym była zmysłem, byłabym… dotykiem
28. Gdybym była grą, byłabym… Monopoly
29. Gdybym była słodyczem, byłabym… cukierkami Finlandia lub Kinder-Niespodzianką
30. Gdybym była porą dnia, byłabym… nocą
31. Gdybym była wynalazkiem, byłabym… żarówką
32. Gdybym była częścią ciała, byłabym… sercem
33. Gdybym była krajem, byłabym… Finlandią
34. Gdybym była smakiem, byłabym… słodko-gorzka
35. Gdybym była sportem, byłabym…piłką nożną lub siatkówką
36. Gdybym była zapachem, byłabym… lekkim,świeżym
37. Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym… muzyką
38. Gdybym była flagą, byłabym… flagą polską lub fińską
39. Gdybym była budynkiem (budowlą), byłabym… latarnią morską
40. Gdybym była miesiącem, byłabym… kwiecień albo czerwiec
41. Gdybym była gumą do żucia, byłabym… Orbit
42. Gdybym była zabawką, byłabym… Buzzem Astralem albo Chudym z ,,Toy Story,,
43. Gdybym była materiałem, byłabym… dżinsem
44. Gdybym była figurą geometryczną, byłabym… kołem
45. Gdybym była odpowiedzią, byłabym… może tak,może nie
46. Gdybym była słowem, byłabym… bittersweet
47. Gdybym była literą, byłabym… R

robilam wczoraj porzadki na laptopie i odnalazlam pewna liste. niektore z pozycji wymienilam juz wczesniej, ale tym razem troche o nich wiecej.

polecam:
kurt vonnegut - sniadanie mistrzow - niewybredne poczucie humoru, rewelacyjne rysunki autora, ironizujaco o otaczajacym nas swiecie
kurt vonnegut - rysio snajper - znow z poczuciem humoru, tym razem o dojrzewaniu, o zbrodni i karze, a wszystko posrod roznych okropnosci - morderstwa, bomby, ...
eric emmanuel schidt - oskar i pani roza - krotka ksiazeczka - na raz, pozytywna chociaz o przemijaniu i chorobie, kilka bardzo ciekawych spostrzezen (mam w swoim notesiku z cytatami)
paulo coelho - alchemik - zdecydowanie moj typ na chandre. potrafie ja przeczytac w jeden dzien. za kazdym razem odnajduje w niej cos, na co poprzednio nie zwrocilam uwagi. daje poczucie, ze wszystko jest mozliwe, jezeli sie tylko chce. ladnie opowiedziana historia o czlowieku, jego losie i jak to sie w zyciu uklada.
wit szostak - poszarpane granie - fantastyka filozoficzna. basn o bajkowych krainach, czartach i goralach. bardzo ciekawy jezyk i styl pisania, ktory wciaga tak, ze trudno przestac czytac. moj osobisty typ na rewelacje stycznia. (na razie).
salinger - buszujacy w zbozu - przeczytalam, bo mowili, ze to kultowa powiesc. przeczytalam po angielsku i to juz dobrych kilka lat temu (jeszcze w ogolniaku), wiec niewiele pamietam ... czyta sie szybko, styl jest ciekawy, troszke przynudza pod koniec, ale da sie przezyc. warto przeczytac bo to "kult"
stephen king - carrie - ja ogolnie nie czytam, nie ogladam, nie lubie i boje sie kryminalow, horrorow i innych thrillerow. ta ksiazke kupilam dla M. bo on sie kingiem zachwyca i potem namowil mnie do jej przeczytania. jezeli nie jestes pasjonatem, nie polecam. duzo krwi, jakichs nieopisanych mocy, zemsta, dewotyzm. chociaz jezeli juz chce sie poznac gatunek i styl pisania autora, to nie jest zle, bo jest w miare krotko.
wiktor osiatynski - rzeczpospolita obywateli - rewelacja. polecam. o Polsce i naszej pozornej demokracji. najpierw rys historyczny. ale nie przynudza koles, tylko rzeczowo, z przykladami, lekko i przyjemnie. potem o tym, jak jest teraz (oczywiscie zlapalam dola, w jakim my kraju zyjemy). na koniec - motywacja, czyli jak odzyskac panstwo. ogolnie Osiatynski "pisze glosno" to, co wielu z nas mysli i cichutko gdzies tam szemrze. bardzo inteligenta ksiazka, ktora moim zdaniem powinien przeczytac kazdy obywatel polski. powinni ja nawet czytac w radio, dla tych, ktorzy czytac nie potrafia, albo nie maja czasu. gdyby ksiazki mogly zmieniac swiat, ta zdecydowanie zmienilaby go, a przynajmniej Polske, na lepsze.
agata passent - jest fantastycznie - ciekawe, z humorem i inteligentne felietony. idealne do czytania na glos i do wspolnych refleksji.
john irving - hotel new hampshire - dawno to czytalam, oj dawno, ale pamietam, ze warto bylo. niesamowite poczucie humoru autora, rewelacyjna "czarna komiedia", duzo w niej rowniez erotyzmu. usmialam sie po pachy i to wiele razy. naprawde warto. i niech Cie nie odstrasza grubosc ksiazki.
eric emmanuel schmidt - pan ibrahim i kwiaty koranu - podobna do poprzedniej. tez krociotka, milutka ksiazka o madrosci, spokoju, rodzinie.
john grisham - ominac swieta - dobra na okres przedswiateczny. opisuje szal, w jaki wpadaja ludzie przed swietami. bohater postanawia "ominac" swieta. ciekawa, krotka i pocieszajaca.
szatanskie tango - krasznahorkai - przed przyjazdem postanowilam, ze poznam kulture wegierska i przeczytam kilka ksiazek ich autorow. opowiada o zapadlej wsi na wegrzech (trudno sie polapac, czy to sie dzieje w poprzednim stuleciu, czy to fikcja). o naiwnosci, nadzieji, zawisci, checi i niecheci.

FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Daria
Wiek: 17 ( już niedługo 18 )
Skąd sie wzięła moja ksywka: dostalam olśnienia
Skąd się wziął mój avatar: zobaczyłam ładne połączenie kolorków :P
Rodzeństwo: młodszy brat ( strasznie upierdliwy...taka mała pierdoła )
Motto: "Lepiej jest zginąć stojąc, niż żyć na kolanach" - E. Zapata
Ulubiony cytat: "Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka- to otwiera okno" - J. Twardowski
Za 10 lat: spojrzę w przeszłość i z satysfakcją stwierdze, że nie zmarnowałam ani jednej sekundy
O innych forumowiczach: dopiszę gdy ich poznam...
Ulubiony moderator: j.w.
Najbardziej znienawidzony moderator: j.w.

ROZRYWKOWO:
Jeśli nie anime to co? Czyli hobby: rysowanie ( gdy mam wene) literatura ( poezja)
Teraz czytam: lektury ... później będzie coś ciekawszego
Ulubiona książka: "Oskar i pani Róża"
Teraz słucham: w tej chwili ciszy, ogółem rock, pop wszystkiego prócz techno
Najlepszy zespół muzyczny: evanescence
Ulubiony film: "Szkoła uczuć" "Matrix" ..... dużo tego
Najlepszy aktor/aktorka: brak
Sport: piłka nożna naturalnie ;]
Na bezludną wyspę zabrałbym: książkę, zegarek, coś do rysowania i jedzenie ;]
Wymarzone wakacje: Mazury + moja przyjaciółka ;]

SZKOLNIE ( tfuu... )
Ulubiony przedmiot szkolny: biologia, chemia albo odwrotnie ... chemia biologia ;]
Parę słów o szkole: miejsce które uczy nas pracy według schematu... ;/

EMOCJONALNIE:
Wzór do naśladowania: moi rodzice
Przyjaciel to: " ten który przychodzi gdy inni odchodzą"
Najszczęśliwsze dni: dni w których widziałam uśmiech na twarzach ludzi których kocham
Najbardziej cenię w ludziach: szczerość
Najbardziej mi mierzi w ludziach: zbyt duża pewność siebie
Co cenię w sobie: cierpliwość
Co chcę zmienić: asertywność
Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: fotografie

RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )
Gdybym był(a) władcą galaktyki: wymazałabym cierpienie ze świata
Ulubione trunki: woda niegazowana ( przeciwutleniacze itd )
Stosunek do rządu: wolałabym się na ten temat nie wypowiadać
Powód i dzień swojej śmierci:nie mam pojęcia ale to będzie chwila w której życie osiągnie dla mnie niesamowicie dużą wartość
Czego bym w życiu nie zrobił: palenie, narkotyki
Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: nie przypominam sobie takiej
Zawsze marzyłem o: gwiazdce z nieba i dotarciu na początek tęczy
Rozczarowałem się: ludźmi
Rozśmieszyło mnie: polityka mnie non stop rozśmiesza
Czym skorupka za młodu nasiąkła: -
Czego Jaś się nie nauczył: -